...
Dom SportPolska mistrzem świata dzięki Chwalińskiej?! „Czegoś takiego nigdy nie było”

Polska mistrzem świata dzięki Chwalińskiej?! „Czegoś takiego nigdy nie było”

przez admin

Dzięki Mai Chwalińskiej Polska zostanie mistrzem świata w tenisie? – Takiej sytuacji w historii naszej dyscypliny nie było nigdy – mówi Sport.pl Tomasz Wolfke, komentator Eurosportu. I tłumaczy, od czego zależy sukces polskiej drużyny z Igą Świątek i Mają Chwalińską.

Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google

Maja Chwalińska ma przed sobą jeszcze jeden oficjalny start w sezonie 2026. Finalistka tegorocznego Rolanda Garrosa przyjedzie niebawem do Polski, by wystąpić w meczu Polska – Szwecja. Pojedynek, rozgrywany w ramach kobiecych rozgrywek reprezentacyjnych Billie Jean King Cup, nazywanych nieoficjalnymi drużynowymi mistrzostwami świata kobiet, odbędzie się we Włocławku w dniach 20-21 listopada.

Maja Chwalińska pierwszy raz wystąpi w roli liderki drużyny narodowej. To dlatego, że Iga Świątek zdecydowała się zakończyć starty w tym roku. Nie pojawią się także Magda Linette oraz Magdalena Fręch. Komentator Eurosportu, Tomasz Wolfke, uważa, że dla Chwalińskiej, mimo że rywalki nie powinny stanowić wielkiego wyzwania, nadchodzący mecz będzie miał szczególne znaczenie.

Chwalińska jako gwiazda

– Myślę, że z punktu widzenia Mai to bardzo ważne, żeby się pokazała przed polską publicznością. Jest przecież bardzo lubiana, a nie będzie miała okazji, żeby grać w naszym kraju, bo jest już na tyle dobra, na tyle wysoko klasyfikowana, że nie wystąpi w imprezach, jakie odbywają się w Polsce – wskazuje Wolfke.

I dodaje: – Pomysł, by Maja zagrała w reprezentacji, to świetna decyzja ze sportowego punktu widzenia, ale też PR-owego. Hala we Włocławku na pewno się wypełni, myślę, że może nawet zabraknąć biletów.

Jak przekazał nam organizator meczu, Polski Związek Tenisowy, sprzedano ich już 95 proc. Lokalna Hala Mistrzów może pomieścić maksymalnie 4,2 tys. kibiców. – Tym lepiej, że później będzie jeszcze okazja zobaczyć Maję w Gdańsku w spotkaniu pokazowym z mistrzynią Wimbledonu, Lindą Noskową [11 grudnia – red.]. Trzeba wykorzystywać takie momenty zainteresowania zawodniczką, tenisem – zauważa Wolfke. 

Chwalińska zagra przed polskim kibicami pierwszy raz od przełomowego momentu w jej karierze – w czerwcu doszła do finału Rolanda Garrosa, startując od eliminacji. Ostatnio wygrała swój pierwszy tytuł rangi WTA, wygrywając zawody w Wuhan.

Zobacz inne