Zarówno Czesi jak i Grecy punktowali lepiej. W pierwszej listopadowej kolejce europejskich pucharów nasi główni rywale do 10. miejsca w rankingu UEFA odskoczyli. Żadna z polskich ekip w czwartek nie zdobyła punktów. Wygląda na to, że nasze drużyny będą mieć poważne problemy, by awansować do kolejnej rundy rozgrywek. Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Z kim zdobywać punkty w Lidze Europy, jeśli nie z Lewskim Sofia? W wyjazdowym spotkaniu Jagiellonia Białystok powinna co najmniej zremisować. Tymczasem z przeciętnie grającym rywalem straciła bramkę pod koniec spotkania i przegrała 0:1. Ekipa z Bułgarii ma już punktów 7, drużyna Adriana Siemieńca tylko 3. To też dobitnie pokazuje, jak w tym sezonie polskim drużynom nie idzie.
Zobacz wideo Lech Poznań obnażony. „Łapaliśmy się za głowy”
Awans odjeżdża, ranking się psuje
Kto wie, czy właśnie nie rozstrzygają się losy awansu Jagielloni do fazy play-off Ligi Europy? Lewski nie był bardzo wymagającym rywalem, a kolejni na drodze Jagielloni są mocni. Ekipa z Białegostoku zagra teraz Sunderlandem, Crystal Palace, Olympique Lyon i Victorią Pilzno. Do awansu trzeba będzie mieć zapewne 9 lub 10 punktów. O wygrane, które wzmocnią ranking UEFA, będzie zatem ciężko.
Wracając do rankingu – Lech Poznań, który na wyjeździe mierzył się z Benfiką Lizbona, o punkty miał ciężko. „Kolejorz” grał ambitnie, ale przegrał 1:3. W tym sezonie w Lidze Europy jest bez wygranej. Przed nim teraz w teorii nico łatwiejsi przeciwnicy, ale o optymizm będzie trudno. Union Saint Galoise czy Ferencvaros to rywale, którzy trochę nieoczekiwanie są w pierwszej ósemce tabeli i jeszcze nie przegrali. Polska w czwartek do rankingu UEFA wniosła 0 punktów. Pozostało nam przyglądać się, jak w zestawieniu odjeżdżają nam rywale z Grecji i Czech.
Slavia Praga i AEK Ateny we wtorek i środę szczęśliwie dla Polski nie zdobyły punktów w Lidze Mistrzów, ale Grecy odskoczyli nam w rankingu dzięki remisowi Olympiakosu z Rennes w Lidze Europy.
W czwartek swój mecz w Lidze Europy z Lillestrom wygrała na wyjeździe Victoria Pilzno (1:0). Sparta Praga, choć prowadziła z Bournemouth, ostatecznie przegrała 1:3. W Lidze Konferencji Jablonec zremisował z Rygą 1:1.
To oznacza, że Czesi, którzy przed tą kolejką mieli tyle samo punktów, ile my, dopisali sobie 0,6 pkt.
Grecy oprócz środowego remisu dopisali też punkty w czwartek. OFI Kreta pokonała na wyjeździe Hapoel Beer Shewa, a Panathinaikos wygrał z CSKA Sofia. To dało im łącznie 1 punkt rankingowy. Oczywiście, strata Polski do 10. Grecji, czy 11. Czechów nie jest wielka, ale coraz wyraźniej widać, że o punkty naszym drużynom będzie trudno. Dlatego warto też oglądać się do tyłu, by dobrej 12. lokaty nie stracić.
Rywale za plecami coraz bliżej
13. Norwegowie punktowali w Lidze Mistrzów – Bodo/Glimt zremisowało z Lille, a Viking pokonał Sabah. O porażce Lillestrom już pisaliśmy, a w Lidze Konferencji St.Truiden zremisowało z Brann. Norwegowie w tej serii gier zebrali 0,8 punktu.
Duńczycy, którzy są na miejscu 14., cieszyli się natomiast z remisu AGF Aarhus i wygranej FC Kopenhaga. Porażki doznały FC Midtjylland i FC Nordsjaelland. To oznacza łącznie plus 0,75 pkt.
10. lokata w rankingu po tym sezonie oznaczałby, że mistrz Polski uzyska bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów (w sezonie 2028/29). Obrona top 12 rankingu (12. miejsce zajęliśmy w ostatnim sezonie) sprawi m.in., że najlepsza ekipa w Ekstraklasie zacznie eliminacje od fazy play-off Ligi Mistrzów. W najgorszym wypadku zagra więc w Lidze Europy. To plan minimum dla polskich drużyn na ten sezon. Następne mecze w europejskich pucharach – za trzy tygodnie.
Ranking UEFA (5 listopada):
9. Turcja – 53,075 pkt (+0.8)
10. Grecja – 47,612 pkt (+1)
11. Czechy – 46,325 pkt (+0,6)
12. Polska- 45,725 (0)
13. Norwegia – 41,012 (+0,8)
14. Dania – 40,806 (+0,75)
