...
Dom SportMedal Polki to nie przypadek. „Przejęła amerykańską mentalność”

Medal Polki to nie przypadek. „Przejęła amerykańską mentalność”

przez admin

Klaudia Kazimierska najpierw wybiegła z rodzinnego Włocławka i dotarła aż do Eugene w Oregonie, w USA. A teraz, z więcej niż szczyptą amerykańskiego mentalu w sobie dobiegła do srebrnego medalu mistrzostw Europy. W szalonym biegu w Birmingham lepsza od Polki była tylko brązowa medalistka olimpijska, Brytyjka Georgia Hunter Bell.

Kostkę Rubika układa w dwie minuty. Zabiera ją na zawody. I sudoku. Bo mówi, że scrollowanie w smartfonie jest bez sensu. Z drugiej strony Klaudia Kazimierska mówi, że matematyka, którą ma w małym palcu (skończyła analizę matematyczną na studiach w USA) akurat w bieganiu jej nie pomaga. Ale widzimy, że bezsprzecznie pomaga jej to, że uwierzyła w siebie.

Finałowy bieg na 1500 m pań na ME w Birmingham wyglądał jak jedna wielka przepychanka. Kazimierska, o której wiedzieliśmy, że jest szybka, mocna, kilka razy musiała się przebijać do przodu z niemal samego końca 12-osobowej stawki. Spadała na ten koniec wskutek niekończących się przetasowań. Czy raczej walk o pozycje. – To było bicie się o miejsce. To był najtrudniejszy bieg w moim życiu. Nie poradziłam sobie tak, jak chciałam – powiedziała dziewiąta na mecie Weronika Lizakowska. To też biegaczka warta uwagi. Od igrzysk olimpijskich Paryż 2024 Lizakowska jest rekordzistką kraju. Ale to Kazimierska od tamtej imprezy rozwija się szybciej. A wręcz przechodzi metamorfozę.

Tak Polka złapała amerykański luz

Sama o sobie Klaudia mówi, że przez lata życia w USA przejęła amerykańską mentalność. Podkreśla, że tam – po prostu obcując z miejscowymi – stała się bardziej otwarta, patrząca do przodu, a nie za siebie, optymistyczna, uśmiechnięta, pełna wiary w siebie, a nie zblokowana już na starcie myślami, że gdzie tam jej, dziewczynie z Polski, marzyć o podbijaniu świata.

W Paryżu Kazimierska miała 23 lata i dopiero zadebiutowała na wielkiej, seniorskiej imprezie. Wcześniej nie było jej ani na mistrzostwach świata, ani Europy. Pojechała na igrzyska i od razu weszła do finału. Zajęła dziesiąte miejsce. Na MŚ 2025 w Tokio była siódma, najlepsza z Europejek. W tym roku na halowych MŚ w Toruniu, blisko rodzinnego Włocławka, miała wielki apetyt na medal, ale musiała się obejść smakiem – była szósta. – Chciałam zacząć zdobywanie medali w Toruniu, ale mi się nie udało. Nie ukrywam, że to jest już trochę frustrujące. Wierzę, że w Birmingham wbiegnę na podium, jestem już na to gotowa – mówiła tam polskim dziennikarzom. Teraz mamy dowód, że wiedziała, co mówi.

Nike stawia na Kazimierską. To nie może być przypadek

W Birmingham na papierze od Kazimierskiej na mocniejsze wyglądały Georgia Hunter Bell i Agathe Guillemot. Brytyjka, brązowa medalistka olimpijska z Paryża i mistrzyni świata z Torunia, pewnie wygrała. Ale tylko ona wytrzymała tempo narzucone przez Klaudię już 200 metrów przed końcem biegu.

Od doświadczonej 33-letniej Brytyjki 25-letnia Klaudia jeszcze trochę odstaje. Ale na pewno możemy liczyć, że i ją dogoni. Ambicją Kazimierskiej jest gonić świat. To dlatego w 2021 roku postanowiła połączyć studiowanie matematyki z bieganiem w kolebce światowych biegów, jaką jest Oregon. To tam powstała niezwykle ważna dla tego sportu firma Nike, to na tamtejszym uniwersytecie jest wspaniała baza i mnóstwo świetnych zawodniczek do wspólnego trenowania. Nic dziwnego, że po uzyskaniu wyższego wykształcenia Kazimierska postanowiła zostać w Eugene. W ubiegłym roku stała się kontraktową biegaczką Nike. Trenuje ją Jerry Schumacher, który doprowadził wielu biegaczy do olimpijskich medali. Polka ma reklamować firmę – zwłaszcza jej buty kupowane przez miliony biegaczy na całym świecie – jak najlepszymi startami na międzynarodowych zawodach. Robi to z coraz większym powodzeniem.

Zobacz inne