...
Dom SportByły trener Świątek reaguje ws. Abramowicz. „To nieuczciwe”

Były trener Świątek reaguje ws. Abramowicz. „To nieuczciwe”

przez admin

Iga Świątek otwiera nowy rozdział kariery pod okiem Francisco Roiga i przy mentorskim wsparciu Rafaela Nadala. O jej nowym szkoleniowcu, wzorowaniu się na Rafie, roli Darii Abramowicz i reszty teamu, ostatnich występach i braku gry w meczu reprezentacji Polski rozmawiamy z trenerem Michałem Kaznowskim, który przed laty prowadził Świątek.

Michał Kaznowski pracował z Igą Świątek przez pięć lat, zanim trafiła pod opiekę Piotra Sierzputowskiego, pod którego skrzydłami wygrała po raz pierwszy turniej Rolanda Garrosa. Z Kaznowskim w Sport.pl rozmawiamy m.in. o ostatnich zmianach u tenisistki, nowym trenerze z Hiszpanii, słabszych wynikach, psycholożce Darii Abramowicz oraz absencji w reprezentacyjnym meczu z Ukrainą.

Zobacz wideo Kto zostanie z Igą Świątek do końca kariery?

Dominik Senkowski: Był pan zaskoczony decyzją Igi Świątek o rozstaniu się z trenerem Wimem Fissettem?

Michał Kaznowski: Zaskoczony nie byłem, od jakiegoś czasu się na to zanosiło. Wyglądało, że stopniowo ich drogi zaczynają się rozchodzić. To był też chyba ostatni moment, żeby tego dłużej nie ciągnąć – czas przejścia z rywalizacji na kortach twardych na mączkę. Iga podjęła decyzję w sytuacji, gdy miała chwilę spokoju na trening z nowym trenerem.

Taka zmiana w trakcie sezonu nie należy chyba do łatwych?

– Zwykle tenisiści czekają z podobnymi ruchami do końca sezonu. Ale czasem takie decyzje trzeba podjąć szybko i stanowczo, by móc iść dalej i nie przedłużać czegoś sztucznie. Jeżeli nie do końca się dogadywali, dobrze, że zakończyli to w kulturalny sposób.

Nowym trenerem Igi Świątek został Hiszpan Francisco Roig, który przez 17 lat był asystentem głównego szkoleniowca w zespole Rafaela Nadala. Jak może pomóc?

– Widać, że podjęli już pracę. Miałem cichą nadzieję, że to zbliży Igę do Rafaela Nadala i okazało się, że zdecydował się w pewien sposób zaangażować. Patrząc z perspektywy czasu, gdy znałem Igę jako nastolatkę, Nadal zawsze pojawiał się w naszych treningach jako autorytet i inspiracja – zwłaszcza jego waleczność i styl gry. Myślę, że to dla niej spełnienie dziecięcych, nawet niewypowiedzianych marzeń. Możliwość zaczerpnięcia energii z zespołu Nadala i współpracy z nim to coś, czemu trzeba tylko kibicować.

Gdy idol śledzi treningi z bliska, może to być dla zawodniczki dodatkowy bodziec?

– Bez dwóch zdań. Taki zespół, jak Rafaela Nadala, może zaoferować tenisistce absolutnie wszystko, jeśli tylko jest ona gotowa czerpać z tego z otwartą głową. Na razie widzę współpracę dwóch sztabów – polskiego Igi i hiszpańskiego. Widać było na Majorce, jak w treningach Polki towarzyszyli nie tylko Roig i Nadal, ale także inni współpracownicy „Rafy”.

Kolejny raz jest tak, że Iga Świątek zmienia głównego trenera, ale trzon ekipy zostaje: trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk, psycholożka Daria Abramowicz i sparingpartner Tomasz Moczek.

– Myślę, że to efekt rozmów między Igą a jej współpracownikami oraz tego, co Roig może zaoferować. To kwestia ich wewnętrznej umowy i tego, jak się angażują. Sama Iga będzie wiedziała, jak dalej prowadzić tę współpracę. Akademia Nadala jest w stanie dostarczyć jej wszystko od początku do końca, ale zawodnicy z topu wchodzą tam na innych, indywidualnych warunkach.

Jest na innym etapie kariery niż ci, którzy wychodzą z akademii i stawiają pierwsze zawodowe kroki. Zresztą nie wiemy do końca, jak to wsparcie z Hiszpanii będzie wyglądać, jak Nadal zaangażuje się poza treningami na Majorce. Ciekawie będzie to obserwować.

Eksperci wskazują, że Francisco Roig, po odejściu z zespołu Rafaela Nadala,  jako główny trener nie osiągał większych sukcesów. Współpraca ze Sloane Stephens, Matteo Berrettinim czy Emmą Raducanu kończyła się szybko.

– Nie można na to tak patrzeć. Każda osoba i każdy zawodnik jest inny, potrzebuje różnych bodźców, znajduje się na innym etapie kariery, inne czynniki wpływają na wyniki. Ciężko prorokować, ale jestem dobrej myśli, gdy patrzę na nową współpracę trenerską Igi. Dodatkowo wsparcie mentorskie ze strony Nadala jest czymś naprawdę bardzo korzystnym i unikalnym.

Dużo mówi się o płaszczyźnie mentalnej Igi Świątek. Zgadza się pan z twierdzeniami, że za jej słabsze wyniki odpowiada przede wszystkim Daria Abramowicz?

– To ewidentne uproszczenie i jest to trochę nieuczciwe postawienie sprawy. Sytuacja Igi jest wielopoziomowa, a wszystkie światy – mentalny, fizyczny i taktyczny – przeplatają się ze sobą.

Pamiętajmy, że Iga – niezależnie od chwilowych problemów z pewnością siebie czy uderzeń – pozostaje w światowej czołówce. Rywalki mogły przyspieszyć, zbliżyć się do niej, ale ona wciąż jest w głównej stawce. Wie, że musi zareagować, nadać swojemu rozwojowi nowy charakter: mentalny, taktyczny czy techniczny.

Za chwilę może rzucić rywalkom nowe wyzwanie i to one będą musiały reagować. Iga się nie poddaje, działa i chce się rozwijać. To w tym momencie najbardziej budujące. Sama zmiana trenera w trakcie sezonu pokazuje, jak jej zależy.

W ostatnim czasie niekiedy więcej mówiło się o roli jej trenera, psychologa czy fizjoterapeuty, niż o samej grze tenisistki.

– Rzeczywiście, cały sztab pracuje i pokazuje różne ścieżki, ale finalnie to tenisista na bieżąco podejmuje decyzje na korcie i poza nim. Często działa w wypracowanym automacie. Rolą współpracowników jest umożliwić zawodnikowi dostrzeżenie tych możliwości. Jeśli jesteśmy szybsi i bardziej zwrotni, decyzje są inne.

Zobacz inne