\n\n

...
Dom SportCzarny scenariusz dla reprezentacji Polski. Jest bardzo źle

Czarny scenariusz dla reprezentacji Polski. Jest bardzo źle

przez admin

Czy jesteśmy gotowi na reprezentację Polski bez Roberta Lewandowskiego? Niemożliwe, by w pełni przygotować się na odejście takiej gwiazdy, a drugiego Lewego nie będzie. Przyglądamy się jednak opcjom, jakie selekcjoner może mieć w krótszej i dłuższej perspektywie. Wniosek? Jest źle. Bardzo źle.

„Time To Say Goodbye” usłyszeli wszyscy, którym po meczu Szwecja – Polska wyświetlił się najnowszy post Roberta Lewandowskiego na Instagramie. Nie ma jeszcze stuprocentowej gwarancji, że napastnik FC Barcelony zakończy wkrótce reprezentacyjną karierę. Sam stwierdził przed kamerami TVP Sport, że tamten wpis to nie oficjalne ogłoszenie, a on musi sprawę jeszcze solidnie przemyśleć. Wygląda więc, że zamiast „Time To Say Goodbye” nasz kapitan ma teraz w głowie raczej „Should I Stay or Should I Go”.

Zobacz wideo To koniec Roberta Lewandowskiego w kadrze? „Time to say goodbye”

Jan Urban ma problem, ale jego następcy mogą mieć znacznie większy

Najlepszy strzelec w historii naszej kadry z pewnością nie zagra już na mundialu, bo 2030 roku będzie miał 42 lata. Za dużo, nawet jak na jego ambicję. Euro 2028? Miesiąc po zakończeniu tego turnieju skończy 40 lat. Teoretycznie jest możliwe, by na nim zagrał – na tegoroczny mundial pojedzie z Bośnią i Hercegowiną np. 40-letni Edin Dżeko. Natomiast dziś selekcjoner Jan Urban nie może zakładać, że tak się stanie – oczywiście, jeśli na Euro awansujemy. Sam mówił w wywiadach po meczu ze Szwecją, że on Lewandowskiego nie będzie do niczego namawiał i decyzja w pełni należy do piłkarza. Nasz selekcjoner niczego już od niego nie wymaga, bo też i czego jeszcze można chcieć od kogoś, kto z orzełkiem na piersi strzelił 89 goli?

Urbanowi korzystniej jest nawet wyjść z założenia, że Lewandowski zaraz zrezygnuje i nie zagra już jesienią w Lidze Narodów. Wszak jeśli zacznie już teraz opracowywać plan, jak poradzić sobie bez niego, a Robert uzna, że jeszcze jednak chce dalej grać, to żadnej straty nie będzie. Po prostu plan „kadra bez Lewandowskiego” odwlecze się w czasie. Jeśli natomiast Urban nie zacznie opracowywać pomysłu na kadrę bez napastnika Barcelony już teraz, a on jednak postawi na „Time To Say Goodbye”, problem urośnie.

Problem – bez względu na wszystko – już jest niemały, a obecne zasoby naszego futbolu zwiastują, że to nie będzie kłopot wyłącznie Urbana, ale także jego następców. Ich może nawet tym bardziej. 

Czas? Oni powinni go kupić, ale tylko na chwilę

Obecny selekcjoner ma jeszcze dostępne rozwiązanie tymczasowe: Karol Świderski, Adam Buksa, Krzysztof Piątek, może Arkadiusz Milik, jeśli okaże się, że po wszystkich urazach jest jeszcze trochę „Milika w Miliku”. Żaden z nich oczywiście nie jest nawet blisko Lewandowskiego, jednak patrzymy łącznie na 186 meczów i 50 goli w reprezentacji tej czwórki. Mają doświadczenie, są też napastnikami różnego typu.

Zobacz inne