Piłkarze PSG i FC Barcelony stanęli na wysokości zadania i stworzyli kapitalne widowisko w hicie 3. kolejki Ligi Mistrzów. To był piękny dla oka mecz, futbol „na tak”, który oglądało się z zapartym tchem. Paryżanie wygrali 4:2. Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Wszyscy kibice piłki nożnej liczyli na wielkie widowisko z udziałem dwóch drużyn przez wielu uważanych za jedne z najlepszych w tym momencie w Europie. W trzech ostatnich bezpośrednich meczach tych zespołów w Lidze Mistrzów padło w sumie aż 13 bramek. W tym sezonie w dwóch pierwszych spotkaniach Champions League PSG strzeliło 10 goli i m.in. wygrało na wyjeździe 4:2 z Manchesterem City, jednym z faworytów do końcowego triumfu w Lidze Mistrzów. FC Barcelona zdobyła tylko jedną bramkę mniej.
Zobacz wideo Lech Poznań obnażony. „Łapaliśmy się za głowy”
Wielki mecz w Paryżu. Aż 6 bramek
Od początku meczu były wielkie emocje i oba zespoły prezentowały to, do czego przyzwyczaiły, czyli piękny futbol „na tak”. Już po niespełna 120 sekundach Chwicza Kwaracchelia zza pola karnego trafił w słupek. Paryżanie rzucili się na lidera La Ligi i po zaledwie pięciu minutach mieli trzy strzały, ale dobrze bronił Joan Garcia. Gospodarze od 20. minuty mieli jednak problem, bo z powodu kontuzji nogi boisko opuścił lider ofensywy – Ousmane Dembele. Zastąpił go Ferran Torres, jeszcze w ubiegłym sezonie piłkarz FC Barcelony. Po zaledwie sześciu minutach pobytu na boisku Hiszpan miał kapitalną szansę, ale jego strzał z dziewięciu metrów fantastycznie obronił Garcia.