Dwa i pół miesiąca temu nieznana światu Maja Chwalińska pokonała Dianę Sznajder w półfinale Rolanda Garrosa. Teraz, w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati, Rosjanka wzięła rewanż na Polce. Chwalińska przegrała 2:6, 6:7 mecz, który przerywany deszczem trwał grubo ponad cztery godziny.
Spryt, inteligencja, niekonwencjonalne zagrania – Maja Chwalińska kolejny raz pokazała to, za co pokochał ją tenisowy świat. Ale, niestety, tym razem Polka prezentowała to za rzadko i zaczęła za późno, żeby wygrać.
Zobacz wideo Chwalińska o najtrudniejszym momencie
Na początku czerwca Chwalińska została sensacyjną finalistką Rolanda Garrosa. Jako pierwsza zawodniczka w historii paryskiego turnieju doszła tak daleko, ruszając z kwalifikacji. Jako 114. tenisistka światowego rankingu pokonała w półfinale Dianę Sznajder, która dopiero co wyeliminowała z turnieju Arynę Sabalenkę. I po pokonaniu liderki listy WTA wyrastała na jedną z faworytek do tytułu.
Dziś Sznajder jest tam, gdzie była i wtedy – w światowej czołówce. A Chwalińska jako jej całkiem bliska sąsiadka z rankingu (Rosjanka jest 14., a Polka – 23.) próbuje się w tej czołówce urządzić.