Liga Europy jest na etapie półfinałów. W grze o tytuł pozostają dwie drużyny z Anglii oraz po jednej z Niemiec oraz Portugalii. W starciu Aston Villi z Nottingham Forest zagrał Matty Cash, jednak on i jego koledzy mogą żałować tego, jak stracili jedynego gola. Pluć w brodę może sobie też Freiburg, który bramkę decydującą o porażce z Bragą stracił już w doliczonym czasie gry.
Liga Europy wkroczyła w etap półfinałów. W poprzedniej fazie z rozgrywkami pożegnały się kluby Polaków (FC Porto z Janem Bednarkiem i Jakubem Kiwiorem, Bologna z Łukaszem Skorupskim), przez co naszym jedynym reprezentantem w grze o finał jest Matty Cash. Jego Aston Villa w wewnątrzangielskim starciu rywalizuje z Nottingham Forest, które wyrzuciło Porto.
Zobacz wideo Kosecki szczerze o swojej karierze: Po każdej kontuzji wracałem gorszy…
Matty Cash i Aston Villa nie dali rady Nottingham Forest. Kuriozalny rzut karny
28-letni obrońca starcie z byłym zespołem rozpoczął w podstawowym składzie. W pierwszej połowie tak wiele się nie działo, Forest oddali jeden strzał celny przy dwóch takich uderzeniach Aston Villi. Na początku drugiej połowy to goście prowadzili grę, tylko brakowało im sytuacji.