Iga Świątek pokonała Sarę Bejlek 6:0, 6:3 w drugiej rundzie turnieju w Toronto. To był pierwszy występ naszej tenisistki od Wimbledonu. W drugim secie panie rozegrały szalonego gema, w którym Czeszka miała aż dziewięć break pointów! Z kim Polka zagra w kolejnej rundzie?
Równo miesiąc temu Iga Świątek (8. WTA) rozegrała swój ostatni mecz, gdy przegrała w trzeciej rundzie Wimbledonu z Filipinką Aleksandrą Ealą 6:7, 2:6. We wtorek Polka wróciła do rywalizacji, mierząc się w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Toronto z Czeszką Sarą Bejlek (38. WTA).
Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
Pierwszy set ułożył się kapitalnie dla naszej tenisistki. Rozbiła rywalkę 6:0 w 28 minut. Czeszka nie grała wcale aż tak źle, ale to Polka prezentowała się znakomicie. Dobrze funkcjonował jej forhend, na koniec pierwszego gema popisała się returnem w wolne pole i od razu przełamała rywalkę.
Popis Igi Świątek
Bejlek nie chciała dać się zdominować. Próbowała atakować, ale nie wytrzymywała wymian ze Świątek. Czeszka psuła, albo to końcu faworytka zagrała mocniej, precyzyjniej i zdobywała punkt. W efekcie zrobiło się już 4:0 dla Igi. – Wszystko się zgadza na razie w grze Polki. Taki wyważony tenis, głębokość zagrań, rotacja, piłka wysoko odbija się po kontakcie z nawierzchnią – analizował komentator Canal+ Sport Dawid Celt.
