23 lata temu GKS Katowice pożegnał się z europejskimi pucharami dwumeczem z Cementarnicą Skopje. Dzisiejszy powrót do międzynarodowych rozgrywek – wyjazdowy mecz z Żyliną – zaczął się idealnie. Polski zespół szybko wyszedł na prowadzenie. Tylko że z każdą kolejną minutą gospodarze zyskiwali przewagę. Do przerwy był remis 1:1 i biorąc pod uwagę przebieg meczu – był to świetny wynik. Ostatecznie mecz skończył się wygraną Żyliny 2:1.
Kibice GKS-u Katowice mogli mieć obawy przed pierwszym meczem z Żyliną. Dla ich drużyny było to dopiero pierwsze spotkanie nowego sezonu, a Słowacy – mimo że przegrali dwumecz – mają już za sobą pucharowe starcia z Hajdukiem Split.
Zobacz wideo Tłumy Argentyńczyków na ulicach miast po awansie do finału MŚ 2026
GKS strzelił gola… i przestał grać w piłkę
Mecz zaczął się rewelacyjnie dla GKS-u Katowice. Piłkarze trenera Góraka od początku grali wysoko i atakowali, co szybko poskutkowało groźnymi sytuacjami. Pierwszą z nich udało się wykorzystać już w 6. minucie. Idealnie z rzutu rożnego dośrodkował Bartosz Nowak, do piłki wyskoczył Klemenz i było 1:0 dla gości!