...
Dom SportPoważne oskarżenia w stronę Świątek. Dlatego zrobi to po raz pierwszy w karierze

Poważne oskarżenia w stronę Świątek. Dlatego zrobi to po raz pierwszy w karierze

przez admin

Iga Świątek pierwszy raz w karierze w przerwie między sezonami zagra w tak wyjątkowym turnieju. Nie będzie zabawy, piknikowej atmosfery, a walka niemal jak o Wielkim Szlem. Komentator Canal+ Maciej Zaręba tłumaczy Sport.pl, dlaczego Świątek zdecydowała się tam zagrać i dlaczego zarzuty o hipokryzję skierowane do niej są nietrafione.

Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google

Iga Świątek odpoczywa po zakończeniu sezonu 2026, a w przerwie między sezonami weźmie udział w pokazowym wydarzeniu. W grudniu polska tenisistka poleci do Seulu, aby zagrać w turnieju Naver Hyundai Card The Six. Choć dla kibiców informacja o startach Świątek w okresie świątecznym nie powinna być zaskoczeniem, sama formuła i lokalizacja imprezy mają wyjątkowy charakter.

Koreańska pokazówka będzie rozgrywana w dniach 25–27 grudnia w nowo otwartej hali Naver Arena na wyspie Yeongjong pod Seulem. Obiekt może pomieścić aż 15 tysięcy widzów. Za organizacją stoi gigant motoryzacyjny Hyundai we współpracy z cyfrowym potentatem Naver. To część szerszej strategii „Hyundai Card Culture Project 32” – projektu, który do tej pory ściągał do Korei Południowej największe gwiazdy popkultury, a teraz z rozmachem wchodzi w świat sportu.

Obok Igi Świątek na korcie pojawią się Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Naomi Osaka, Jasmine Paolini oraz Mirra Andriejewa. Pula nagród wynosi 1,1 miliona dolarów, a zasady przypominają elitarny drabinkowy turniej. Cztery zawodniczki rozpoczynają zmagania od ćwierćfinałów w pierwszym dniu, aby w półfinałach zmierzyć się z dwoma najwyżej rozstawionymi tenisistkami.

To wyraźny sygnał, że Korea Południowa pragnie stać się nową stolicą tenisowego show. Nie jest to przypadek, bo w styczniu 2026 w Seulu odbył się głośny mecz pokazowy pomiędzy Carlosem Alcarazem a Jannikiem Sinnerem, który wywołał prawdziwe szaleństwo na trybunach. Koreańczycy konsekwentnie budują pozycję lidera w Azji Południowo-Wschodniej.

W tym samym czasie na drugim końcu świata organizowane będą inne imprezy pokazowe. W USA powracający cykl World Team Tennis inauguruje grudniowe mecze w nowojorskim Barclays Center w Brooklynie oraz Charlotte. Zagrają m.in. Jessica Pegula, Camila Osorio, Iva Jović, Leylah Fernandez oraz Amanda Anisimova. Jednak to azjatycki turniej The Six przyciąga więcej gwiazd kobiecego tenisa w formule indywidualnej.

Dlaczego Azja, a nie Półwysep Arabski?

Do tej pory Iga Świątek spędzała grudzień głównie na Bliskim Wschodzie, uczestnicząc m.in. w drużynowym turnieju World Tennis League w Dubaju czy Abu Zabi. Tamte zmagania miały jednak zupełnie inny profil. Rywalizacja odbywała się w zespołach mieszanych damsko-męskich, a oprawa bardziej przypominała piknik z koncertami gwiazd estrady.

Dlaczego w tym roku jest inaczej? Kluczowa okazała się niestabilna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie. Z tego powodu odwołano jesienny męski turniej Six Kings Slam w Rijadzie (i ostatecznie przełożono go na grudzień), a kontrakt na organizację WTA Finals w Arabii Saudyjskiej został zerwany przed czasem. Powstałą w ten sposób lukę błyskawicznie wykorzystali Koreańczycy.

O kulisach tej zmiany opowiada Maciej Zaręba, komentator tenisa w Canal+ Sport, który bezpośrednio obserwował na miejscu zmagania pokazowe na Bliskim Wschodzie w ostatnich latach.

– Patrząc na poprzednie sezony, sytuacja Igi Świątek nie ulega większej zmianie. W tym okresie właściwie co roku brała udział w turniejach pokazowych, traktując je jako naturalny element przygotowań do nowego cyklu rozgrywek. Samo miejsce nie ma większego znaczenia, ponieważ wszystkie zawodniczki i tak przygotowują się już pod kątem startów w Australii. Iga jest zresztą przyzwyczajona do tego, że okresu Bożego Narodzenia raczej nie spędza w Warszawie, więc ta decyzja absolutnie nie jest dla mnie zaskoczeniem – mówi Zaręba. 

Nowy sezon 2027 tradycyjnie ruszy na australijskiej ziemi. Pierwsze zawody, czyli drużynowy turniej reprezentacyjny United Cup, startują już 1 stycznia.

Zaręba zwraca uwagę na istotną różnicę w kulturze kibicowania i podejściu do samej dyscypliny w Korei i na Bliskim Wschodzie. – Wydaje mi się, że główną przyczyną przenosin pokazówki jest niestabilność sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Natomiast z punktu widzenia stricte tenisowego, z perspektywy kogoś, kto uczestniczył w turnieju pokazowym na Bliskim Wschodzie, dla nielicznych koneserów było to fajne wydarzenie. Jednak dużo więcej ludzi było tam zainteresowanych koncertami (m.in. 50 Centa) odbywającymi się po zmaganiach sportowych niż samą grą w tenisa, więc ta formuła mogła się po prostu wyczerpać.

Zobacz inne