Robert Lewandowski w ostatnich tygodniach nie prezentował się z najlepszej strony w barwach Chicago Fire. Wreszcie jednak Polak trafił do siatki, pomagając swojemu Chicago Fire wygrać z Colorado Rapids 4:2. Udało mu się również zanotować asystę. A to wszystko po wejściu z ławki rezerwowych. Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Aż osiem meczów trwała czarna seria Roberta Lewandowskiego bez strzelonego gola na poziomie MLS. A że Chicago Fire ma już zapewnioną grę w fazie play-off, to trener Gregg Berhalter postanowił posadzić polskiego napastnika na ławce rezerwowych w starciu z Colorado Rapids.
Zobacz wideo Lech Poznań obnażony. „Łapaliśmy się za głowy”
Wielkie przełamanie Lewandowskiego po wejściu z ławki
Już w 22. minucie dobrym dryblingiem popisał się Georgi Minoungou, który następnie zagrał w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się Morgan Whittaker, co sprawiło, że piłkarze z Colorado prowadzili 1:0. Nie byli jednak w stanie utrzymać korzystnego wyniku, bowiem na kilka minut przed przerwą Jonathan Dean zanotował asystę przy trafieniu Jonathana Bamby.