...
Dom SportMroczna strona sukcesu Igi Świątek. Roddick powiedział to wprost

Mroczna strona sukcesu Igi Świątek. Roddick powiedział to wprost

przez admin

Świat tenisa bywa brutalnie krótkowzroczny. Przekonała się o tym kolejny raz Iga Świątek, która po porażce z Qinwen Zheng w czwartej rundzie tegorocznego US Open szybko znalazła się w ogniu krytyki. W tym szumie oczekiwań, sensacji i wszechobecnego hejtu niezwykle trzeźwo i potrzebnie wybrzmiały niedawne słowa Andy’ego Roddicka.

Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google

Były lider rankingu ATP i znakomity amerykański tenisista w swoim podcaście wytknął środowisku i kibicom skrajną niesprawiedliwość w ocenianiu Igi Świątek. To mądra, głęboka i niezwykle aktualna diagnoza, która punktuje grzechy współczesnej dyskusji o sporcie.

I przede wszystkim dotyczy Świątek, która właśnie odpadła z US Open. Polka przegrała 5:7, 3:6 z Qinwen Zheng w IV rundzie turnieju, mimo że prowadziła w pierwszym secie 5:0. I to błyskawicznie, bo już po 19 minutach. Co stało się później? Na Polkę wylała się przede wszystkim masa hejtu, na który absolutnie nie zasłużyła i co doskonale wszystkim powinna przypominać niedawna wypowiedź Andy’ego Roddicka.

Roddick bez ogródek zauważył mechanizm, który od lat towarzyszy występom Polki za oceanem: „Odnoszę wrażenie, że o Idze często, zwłaszcza wśród amerykańskiej publiczności, rozmawia się tylko wtedy, gdy gra w finale lub gdy mocno rozczaruje. To okropne!”.

Te słowa trafiają w samo sedno. Kibice i media w USA, przyzwyczajeni do medialnego blichtru oraz wiecznych rewolucji w tourze, potrafią sprowadzić wieloletnią dominację do binarnego podziału: albo wygrywasz w spektakularnym stylu puchar, albo twoja postawa jest uznawana za kryzys. Umyka w tym wszystkim gigantyczna praca, powtarzalność oraz presja, z jaką Polka mierzy się od kilku lat jako czołowa postać kobiecego touru.

Perspektywa historyczna obnaża ignorancję

Drugi argument Amerykanina to cios w stronę wszystkich, którzy zapominają, z jak wybitną zawodniczką mamy do czynienia. Roddick spojrzał na dorobek Świątek przez pryzmat wszech czasów i zestawił jej liczby z legendami dyscypliny.

Warto też przy tym pamiętać, że ciężar, jaki niesie na swoich barkach Polka, wykracza daleko poza standardowe ramy sportowej rywalizacji. Szybko zaczęła wygrywać w dorosłym tenisie i mierzy się przez to z większymi oczekiwaniami niż inne współczesne gwiazdy. Każde najmniejsze odstępstwo od perfekcji urasta w oczach opinii publicznej do rangi dramatu.

Były amerykański tenisista trafnie zauważa, że ten brak pobłażliwości ze strony mediów i kibiców odcina tenisistce tlen niezbędny do naturalnego rozwoju i popełniania błędów. Zamiast budować kulturę doceniania gigantycznego wysiłku, nierzadko wpadamy w pułapkę natychmiastowego rozliczania z każdej słabszej dyspozycji fizycznej czy mentalnej. To może ciążyć także Świątek. Być może właśnie dlatego Roddick zdecydował się zabrać głos. Jakże cenny, szczególnie teraz, ale też bardzo uniwersalny, o którym zawsze warto pamiętać.

Zobacz inne