Znamy kolejne plany startowe Igi Świątek. Nasza najlepsza tenisistka zgłosiła się do turnieju rangi WTA 500 w Tokio. Dlaczego zdecydowała się po trzech latach wrócić do Japonii? Ten ruch pokazuje wyraźnie, na czym Świątek najbardziej dziś zależy. Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Zawody w stolicy Japonii potrwają od 26 października do 1 listopada, odbędą się w przedostatnim tygodniu przed imprezą WTA Finals, która kończy sezon dla najlepszych tenisistek świata. Tokio to ostatni turniej rangi 500 w tym roku.
Napięty terminarz Świątek
W przypadku Igi Świątek sygnał pozostaje bardzo czytelny: jest gotowa do końca walczyć o kwalifikacje do Turnieju Mistrzyń, o bezcenne punkty, które pozwolą jej na koniec sezonu wystąpić w Indian Wells. Polka jest w tym momencie na 10. pozycji w rankingu WTA Race i nie ma pewności udziału w WTA Finals, w których zagra jedynie osiem zawodniczek. Nasza tenisistka musi wyprzedzić dwie rywalki, by zakwalifikować się do imprezy kończącej sezon: Karolina Muchowa ma dziś nad nią 816 punktów przewagi, Marta Kostiuk 316.
Plany startowe Igi Świątek to: turniej WTA 1000 w Pekinie (30 września – 11 października), WTA 1000 w Wuhanie (12 – 18 października), WTA 500 w Ningbo (19 – 25 października) oraz WTA 500 w Tokio. Gdyby Iga zgromadziła odpowiednią liczbę punktów po ostatnich „tysięcznikach” w tym sezonie, to bardzo prawdopodobne, że wycofa się z Ningbo i Tokio. Na dziś pozostaje jednak zgłoszona do wszystkich zawodów, a walka o ostatnie miejsce w WTA Finals zapowiada się pasjonująco.
