...
Dom SportIga Świątek w Polsce? Gigantyczny skandal może odebrać nam turniej marzeń

Iga Świątek w Polsce? Gigantyczny skandal może odebrać nam turniej marzeń

przez admin

Gdańsk jest jednym z kandydatów w wyścigu o organizację WTA Finals, ale na drodze do historycznego sukcesu stać może wielka polityka. Choć obecność Igi Świątek gwarantowałaby pełne trybuny, polska bezkompromisowość wobec Rosji i Białorusi stawia federację WTA w trudnym położeniu. Jak ostrzega Mieszko Rajkiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej: „Widać trend decyzyjny w międzynarodowych organizacjach sportowych i Polska będzie musiała się do tego odnieść, jeśli nadal chcemy organizować międzynarodowe wydarzenia”. Czy walka o zasady odbierze nam szansę na „piątego Szlema”?

Decyzja o tym, że po tegorocznej edycji WTA Finals nie wróci do Arabii Saudyjskiej, jest już niemal przesądzona. Choć Saudyjczycy oferowali wysokie pule nagród, trybuny świecące pustkami i kontrowersje wokół praw człowieka sprawiły, że tenisowe władze szukają nowego gospodarza dla najbardziej prestiżowego turnieju w rozgrywkach WTA. Federacja rozważa kilka kandydatur, a jak słyszymy, decyzja ma zostać ogłoszona jeszcze przed Roland Garros, który rusza 24 maja.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! „Bardzo jej ufa”

Gdańsk rzuca wyzwanie gigantom

Gdzie trafi osiem najlepszych tenisistek świata? Na czele wyścigu jest amerykańskie Charlotte. Karolina Północna ma wszystko: infrastrukturę, ogromny rynek komercyjny i głód wielkiego tenisa. To tam zawody chciał przenieść w pewnym momencie Ben Navarro, ojciec Emmy, czołowej tenisistki świata, a także multimilioner, który jest właścicielem licencji do imprezy WTA 1000 w Cincinnati.

Tuż za plecami Amerykanów czai się czeska oferta: Praga i Ostrawa. Jak informowaliśmy, Czesi nadal mieli być w grze, od lat marzą o organizacji podobnych zawodów. Wcześniej walkę o prawa przegrali właśnie z Rijadem, ale nie poddają się. W lutym do Ostrawy wrócił turniej WTA, od paru sezonów latem podobny odbywa się w stolicy kraju. 

Czytaj także: Gwiazda tenisa kończy karierę

W tym elitarnym gronie rozpycha się także Gdańsk. Jak donosił „Przegląd Sportowy”, pomysł zaproszenia czołowych zawodniczek do naszego kraju nie jest bez szans, działacze mieli już rozmawiać na ten temat. Argumenty są oczywiste: Iga Świątek jako globalna ambasadorka dyscypliny, szansa na zapełnienie trybun i otwarcie się na inny rynek. Organizacja „piątego Szlema” byłaby największym wydarzeniem w historii polskiego tenisa. Przebiłaby nawet organizowany lata temu na Warszawiance turniej J&S Cup, w którym występowały ówczesne gwiazdy – m.in. Venus Williams, Amelie Mauresmo, Justine Henin czy Kim Clijsters.

Problem w tym, że w dzisiejszym sporcie chęci, a nawet pieniądze to czasem za mało. Znany dziennikarz tenisowy Ben Rothenberg zasugerował, że polska kandydatura – choć sportowo i marketingowo atrakcyjna – jest obarczona gigantycznym ryzykiem politycznym. Rothenberg podkreślił, że WTA to organizacja, która ponad wszystko ceni swobodę startu dla wszystkich uprawnionych zawodniczek, niezależnie od paszportu.

Odniósł się do niedawnych informacji związanych z mistrzostwami Europy w skokach do wody, jakie w przyszłym roku odbędą się w Polsce. Szefowa związku pływackiego Otylia Jędrzejczak zapowiedziała, że jeśli sytuacja geopolityczna nie zmieni się, rosyjscy i białoruscy zawodnicy nie zostaną dopuszczeni do startu w tej imprezie. Amerykański dziennikarz skomentował to tak: „Ten wyraźny trend w polityce polskiej dotyczącej organizacji wydarzeń sportowych musi być czynnikiem komplikującym dla kandydatury Gdańska jako gospodarza WTA Finals, biorąc pod uwagę długoletnią pobłażliwość w tenisie wobec zawodników z Rosji i Białorusi”.

Choć od lutego 2022 trwa pełnoskalowa wojna w Ukrainie z udziałem Rosjan i przy wsparciu Białorusinów, tenisiści z państw agresorów nadal mogą występować we wszystkich turniejach indywidualnych jako neutralni sportowcy. Wykluczeni są jedynie z rozgrywek drużynowych. Polska twardo stoi po stronie Ukraińców, co widać było także w tenisie. Trzy lata temu Rosjanka Wiera Zwonariowa nie została wpuszczona do naszego kraju na turniej WTA 250 rozgrywany w stolicy, a kilka miesięcy wcześniej Witalija Diaczenko nie została przyjęta na pokład samolotu PLL LOT.

Zobacz inne