Po piątkowej porażce z Eliną Switoliną powracają pytania o współpracę Igi Świątek z Darią Abramowicz. 24-latka była wyraźnie wzburzona, a psycholożka nie była w stanie jej uspokoić. Głos w sprawie zabrał Sebastian Parfjanowicz. Dziennikarz zastanawia się, czy wzorem rezygnacji z gry w Dosze – co było przełamaniem schematów – Świątek nie powinna wprowadzić kolejnych zmian. Tym razem w sztabie.
Iga Świątek odpadła z turnieju w Indian Wells po trzysetowym boju z Eliną Switoliną. Porażka z Ukrainką sprawiła, że Polka po raz pierwszy od siedmiu miesięcy opuści drugie miejsce w rankingu WTA. Nową wiceliderką zostanie Jelena Rybakina. Teraz to Kazaszka będzie przewodzić grupie pościgowej za Aryną Sabalenką.
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Ćwierćfinał w Indian Wells był kolejnym spotkaniem, w którym Świątek powielała występujące od miesięcy problemy. 42 niewymuszone błędy, 5 straconych gemów serwisowych, brak spokoju. Polka szukała wsparcia, ale było one nieskuteczne. „Psycholożkę naszej tenisistki realizator transmisji pokazywał tak często, jakby panie grały razem, jakby tworzyły debla. (…) Gorączkowe konsultacje Świątek z Abramowicz nie pomagały” – pisał po meczu Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.