...
Dom Sport66 punktów w pierwszym secie! Szalony mecz o Superpuchar Polski

66 punktów w pierwszym secie! Szalony mecz o Superpuchar Polski

przez admin

Najpierw był szalony set zakończony wynikiem 34:32, a potem szaleli już tylko Wilfredo Leon i spółka. Bogdanka LUK Lublin pokonała Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 (34:32, 25:20, 25:18) w meczu o Superpuchar Polski, zdobywając to trofeum drugi raz z rzędu. A mistrz kraju, nazywany przez niektórych siatkarskim Realem Madryt, wciąż potrzebuje czasu, by złapać właściwy rytm. Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google

W trakcie drugiego seta jedna z osób odpowiedzialnych za realizację transmisji z meczu o Superpuchar Polski wykorzystała przerwę w pracy, by coś zjeść. Jeszcze kilka minut wcześniej można było mówić o siatkarskiej uczcie na parkiecie, ale od drugiej partii wiodącą rolę odgrywali już gracze Bogdanki LUK Lublin. A obserwujący na żywo to spotkanie trener reprezentacji Polski Nikola Grbić mógł mieć po nim mieszane odczucia.

Zobacz wideo Leon: Pod tym kątem byliśmy mega mocni

Przed sezonem, analizując składy poszczególnych zespołów, większość typowała, że w finale rywalizacji o mistrzostwo Polski za kilka miesięcy spotkają się drużyny z Zawiercia i Lublina. I większość ten typ wciąż podtrzymuje. W tym kontekście Superpuchar Polski miał być pierwszą odsłoną rywalizacji dwóch krajowych potęg, których aspiracje dotyczą nie tylko triumfów w kraju, ale i w Lidze Mistrzów. Jedynie pierwsza partia spełniła te oczekiwania.

We wspomnianych typowaniach wiele osób stawia na ekipę obecnych mistrzów Polski z Zawiercia, którzy do już mocnego składu latem dołożyli dwa filary kadry – Tomasza Fornala i Jakuba Kochanowskiego – oraz występującego w reprezentacji Włoch, atakującego Kamila Rychlickiego. Niedzielny mecz jednak pokazał, że tak jak czasu na powrót do formy po kłopotach zdrowotnych wciąż potrzebuje Kochanowski, tak też czas na zgranie przyda się całej drużynie Michała Winiarskiego.

Zawiercianie sezon zaczęli od niespodziewanej przegranej 0:3 w TauronLidze z wracającym do ekstraklasy GKS-em Katowice. To wtedy Fornal w pomeczowym wywiadzie wspomniał o porównaniach jego nowego zespołu do naszpikowanego gwiazdami piłkarskiego Realu Madryt. Siatkarscy „Galacticos” utrzymali tempo Bogdanki jedynie w pierwszej partii. Wtedy jeszcze dobrze radził sobie Bartłomiej Bołądź, a punkty w ważnych momentach dostarczali też Fornal i Mateusz Bieniek. Ale mistrzowie Polski w trakcie tej partii byli w stanie co najwyżej odskoczyć na dwa punkty,  a w ważnych momentach trwonili przewagę popełniając błędy.

Fornal początkowo – tak jak jeszcze niedawno w kadrze – krzyczał mobilizująco po zdobytych punktach. Potem pozostały mu jedynie okrzyki frustracji, gdy koledzy z zespołu nie byli np. w stanie pracować skutecznie w asekuracji.

Od drugiego seta ekipa z Lublina rozkręcała się. Na czele z Leonem oraz pozyskanymi latem Japończykiem Ranem Takahashim i Francuzem Mousse Gueye. Wicemistrzowie kraju wyraźnie dali znak, że w tym sezonie łatwo skóry nie sprzedadzą.

Bogdanka po raz drugi z rzędu zdobyła Superpuchar Polski, a Leon po raz drugi z rzędu został MVP. Grbicia z pewnością może cieszyć forma przyjmującego. Ale mniej fakt, że wciąż tylko na krótkie zmiany w barwach zespołu z Lublina wchodził atakujący Kewin Sasak, który ma za sobą przewlekłe kłopoty zdrowotne.

Poprzednio mecz o pierwsze trofeum w sezonie w Częstochowie odbył się w 2012 roku. Wówczas ze zdobycia Superpucharu cieszył się – jeszcze jako zawodnik PGE Skry Bełchatów – Winiarski. Legenda kadry miała teraz szansę na czwarty taki sukces, w tym drugi jako szkoleniowiec (poprzednio Winiarski odniósł go z Aluronem, dwa lata temu). Tym razem jednak po raz czwarty Superpuchar Polski zgarnął trener Bogdanki Stephane Antiga, który dwa pierwsze wywalczył, prowadząc siatkarki Developresu Rzeszów.

66 punktów w pierwszym secie! Szalony mecz o Superpuchar Polski

Zobacz inne