...
Dom SportTak Lang komentuje głośny konflikt z Niewiadomą. „Zadzwoniłem do niej”

Tak Lang komentuje głośny konflikt z Niewiadomą. „Zadzwoniłem do niej”

przez admin

– Od razu do Kasi zadzwoniłem i wszystko sobie wyjaśniliśmy – mówi Czesław Lang w rozmowie ze Sport.pl. Legendarny kolarz zapewnia, że szczerze ściska kciuki za Katarzynę Niewiadomą, która walczy o wygranie Tour de France, a niedawno nie zdecydowała się na start w dowodzonym przez Langa Tour de Pologne.

Katarzyna Niewiadoma zajęła trzecie miejsce na ósmym etapie Tour de France Femmes 2026 i – niestety – straciła prowadzenie w wyścigu. Nową liderką została najlepsza w sobotę Demi Vollering. Polka spadła w klasyfikacji generalnej na drugie miejsce. Niewiadoma traci do Holenderki osiem sekund.

– Wszystko jest otwarte, Kasia może na ostatnim, niedzielnym etapie zaatakować i wygrać Tour de France. Wierzę w to – zapewnia Lang. Jego miłe słowa pod adresem Niewiadomej część dziennikarzy i kibiców uważa za próbę rehabilitacji po wypowiedzi na jej temat z lipca.

– Kasia mówi, że na trasie [Tour de Pologne kobiet – odbyło się od 24 do 26 lipca] nie ma gór, więc nie przyjedzie. Okej. Żeby nie było za późno, bo teraz jest na topie i warto się pokazać przede wszystkim kibicom. Przecież nie musi wygrywać, a budowanie wizerunku jest ważne. Taka zawodniczka w swoim kraju powinna wystartować – mówił Lang w lipcu, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

„Szkoda czytać takie słowa… Ścigam się, aby osiągać swoje i mojej drużyny (która wspiera mnie od samego początku) cele, a nie po to, by zadowalać organizatorów. Nikt mi nie musi mówić, co jest dla mnie dobre, a co nie” – odpowiadała Niewiadoma w serwisie społecznościowym.

W piątek za kolejny odcinek wymiany zdań między Langiem a Niewiadomą powszechnie uznano publiczne gratulacje od byłego kolarza dla najlepszej obecnie polskiej kolarki. Wtedy, po wspaniałym zwycięstwie zawodniczki na Mont Ventoux, oficjalny profil Tour de Pologne na platformie X opublikował następujący wpis:

„Kasiu, z całego serca gratuluję! To, czego dokonałaś na Mont Ventoux, przejdzie do historii światowego kolarstwa. Wygrać etap i zostać liderką Tour de France to marzenie każdego kolarza i kolarki, ale zrobić to na Górze Wiatrów – legendzie, która od pokoleń pisze najpiękniejsze i najtrudniejsze rozdziały Wielkiej Pętli – to coś absolutnie wyjątkowego. Jestem dumny, że polskie kolarstwo ma taką ambasadorkę. Dałaś kibicom ogromne emocje, a młodym zawodniczkom pokazałaś, że nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli każdego dnia ciężko pracuje się na swoje marzenia. Czesław Lang”.

Łukasz Jachimiak: Niedawno miał pan medialny konflikt z Katarzyną Niewiadomą, a teraz naprawdę ściska pan za nią kciuki i obserwuje jej walkę o wygranie Tour de France, mimo że równolegle czuwa pan nad trwającym Tour de Pologne?

Czesław Lang: No pewnie, że tak. Tego dnia, kiedy pojawiła się moja wypowiedź o nieobecności Kasi na Tour de Pologne pań i gdy Kasia odpowiedziała na moje słowa w serwisie społecznościowym, zadzwoniłem do niej i wszystko sobie wyjaśniliśmy. Prawda jest taka, że bardzo bym chciał, żeby Kasia pojechała w naszym największym, krajowym wyścigu, bo to byłaby świetna sprawa dla wyścigu, dla kibiców, dla promocji damskiego kolarstwa w Polsce. I Kasia dobrze o tym wie. Natomiast absolutnie nie sugerowałem, że ona źle wybiera starty. Mam do niej wielki szacunek. Zapewniam, że między nami nie ma żadnego problemu. I bardzo Kasi kibicuję. W piątek na etapie z kultowym Mont Ventoux była genialna i byłem z niej dumny. Dalej jestem. W sobotę straciła koszulkę liderki na rzecz Demi Vollering, ale znów pięknie walczyła i w klasyfikacji generalnej przed ostatnim etapem traci do nowej liderki tylko osiem sekund. Wszystko jest otwarte, Kasia może na ostatnim etapie zaatakować i wygrać Tour de France. Wierzę w to.

Gdyby Niewiadoma wygrała Tour de France drugi raz w karierze [najlepsza była w 2024 roku], to pewnie w niedzielę znów – jak po jej piątkowym popisie – byłaby porównywana do Tadeja Pogacara.

– Zestawianie Kasi z najlepszym dziś kolarzem świata to chyba najlepszy możliwy komplement. Widziałem ich zestawienia oparte o to, które z nich wygenerowało ile watów na kultowych wspinaczkach. To robi ogromne wrażenie.

Za moich czasów watów się nie podawało, natomiast dziś, jak widzę zwłaszcza te wykręcane przez sprinterów, to aż się za głowę łapię, bo ci kolarze są jak małe elektrownie. Aż się dziwię, że nie łamią rowerów, tak ostro finiszując. Oczywiście sprinter wykręci więcej watów niż Pogacar czy Kasia Niewiadoma, ale oni dwoje najdłużej utrzymują generowanie dużej mocy. Szkoda, że w trwającym Tour de Pologne żaden Polak nie walczy o zwycięstwo tak pięknie, jak Kasia w Tour de France, ale zapraszam w niedzielę do oglądania i naszego wyścigu, bo jest emocjonujący i pięknie pokazuje Polskę.

Pewnie nie wypada panu typować inaczej, niż że Niewiadoma odrobi stratę i wygra?

– Typować nie chcę, natomiast z całego serca życzę jej zwycięstwa. To jest dziewczyna, która się wychowała u mnie, na wyścigu Tour de Pologne juniorów. To kopalnia talentów, mam wielką satysfakcję, śledząc, jak najlepsi później robią wielkie kariery. Co do startu Kasi w dorosłym Tour de Pologne, oczywiście bardzo tego chcę i mam wielką nadzieję, że w którejś edycji Kasia się pojawi. Gdy kilka dni temu do niej zadzwoniłem, właśnie to jej powiedziałem. Jeszcze raz podkreślam: wszystko sobie od razu wyjaśniliśmy, a jak jeden czy drugi komentator woli pisać, że jest między nami jakiś konflikt, to już jego sprawa.

Zobacz inne