...
Dom SportAż oczy bolały… Tuż po meczu piłkarze Lecha podeszli do kibiców. „Słuchajcie!”

Aż oczy bolały… Tuż po meczu piłkarze Lecha podeszli do kibiców. „Słuchajcie!”

przez admin

To było zaraz po meczu. Piłkarze Lecha podeszli pod trybunę swoich kibiców, którzy wystosowali jasny komunikat. „Słuchajcie, bierzemy się w garść!” – poniósł się apel fanów mistrzów Polski. Lech wymęczył wygraną z Klaksvik. Wygrał 1:0 i na Wyspy Owcze poleci ze skromną zaliczką – pisze z Poznania Filip Macuda ze Sport.pl.

Nie było gdzie wcisnąć szpilki. Tramwaj linii nr 6 jechał bardzo powoli. Nic dziwnego – w środku „całą wuchtę kiboli za sobą miał”. To było równo rok temu. 6 sierpnia 2025 roku przyjechałem do Poznania na mecz III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Lech grał ze słynną Crveną zvezdą Belgrad i pierwszy raz od oddania Enea Stadionu w obecnym kształcie zdarzyło się, aby w sierpniu na mecz eliminacji do europejskich pucharów został sprzedany komplet biletów. 12 miesięcy później atmosfera w Poznaniu jest zupełnie inna. 

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Uniknęli kompromitacji. „Znowu będziemy grać…”

– Musimy awansować. Niech inni nabijają ranking. Mistrz Polski musi grać minimum w Lidze Europy. Żeby znowu nie grać z Lincolnem… – mówił mi jeden z kibiców napotkanych w czwartek przed stadionem.

Czuć, że w Poznaniu klęska z Aarhus i niewytłumaczalne odpadnięcie z kwalifikacji Ligi Mistrzów wywarło piętno, którego nic już nie zmaże. Atmosfera pesymizmu udzieliła się początkowo mojemu rozmówcy, ale momentalnie została zastąpiona przez wiarę w to, że Lech postawi pierwszy krok w kierunku awansu do Ligi Europy i to w tych rozgrywkach będzie występować jesienią.

Zobacz inne