...
Dom SwiatCzy polskość na wschodzie jest do uratowania?

Czy polskość na wschodzie jest do uratowania?

przez admin

Maj jest szczególnym miesiącem w pamięci historycznej Polaków. Wspominamy m.in. naszych żołnierzy z II Korpusu Polskiego, którzy zdobywali Monte Cassino, wspominamy ofiary zamachu stanu przeprowadzonego przez Józefa Piłsudskiego czy też zakończenie II Wojny Światowej, która była hekatombą dla naszego narodu.

Czy polskość na wschodzie jest do uratowania? Maj jest również szczególnym miesiącem w historii naszej Ojczyzny, kiedy kierujemy nasze spojrzenia na wschód, w kierunku tych naszych rodaków, którzy pozostając w swoich rodzinnych zagrodach po zmianie granic wynikłych w związku z II Wojną Światową zostali ostatnimi ambasadorami polskości na terenach, gdzie Polska żyła i rozwijała się przez wieki.

Jednym z takich miejsc, gdzie 2 maja naocznie można zobaczyć jak silne są polskie społeczności jest bez wątpienia Wilno. Tegoroczna parada polskości zgromadziła blisko 10 tysięcy osób. Cały przemarsz wynosił 3,5 km. Zachęcamy do zapoznania się z przebiegiem tej pięknej parady [LINK].

W tym samym czasie 500 km w linii prostej od Wilna, we Lwowie, przyjaciele polityków warszawskich salonów – Prawy Sektor –  obchodzili uroczystości upamiętniające14 Dywizję Grenadierów SS Galizien. Organizacja ta jest odpowiedzialna za mordy na ludności polskiej i żydowskiej, wchodząc w skład SS uznana została podczas procesu Norymberskiego za organizację przestępczą.

Milczenie polskiego MSZ w sprawie tak haniebnej celebracji pokazuje, że ministerstwo to nie stoi na straży bezpieczeństwa państwa polskiego. Zadufani w sobie politycy warszawscy kierują naród polski na konfrontację z Rosją zapewniając sobie bezpieczeństwo pod płaszczykiem immunitetów. Ofiarami ich polityki nie będą ich dzieci tylko nieznane im i pogardzane przez nich dzieci zwykłych Polaków, którzy muszą składać się na ich pensje, symbolicznie za własne pieniądze płacąc tym, którzy zaciskają pętle na ich szyjach.

Parada polskości w Wilnie pokazuje jak silna jest więź tamtejszych Polaków z historią swojej Ojczyzny, natomiast lwowskie obchody gloryfikatorów ludobójców jasno pokazują, że niebezpieczeństwo dla narodu polskiego niekoniecznie przyjdzie z Moskwy. Wyczekując potencjalnego zagrożenia z Rosji wystawiamy własną pierś przeciwko wrogo nastawionym, ciągle zwiększających swoje roszczenia pogrobowców Bandery, Szuchewycza i innych katów naszych przodków.

Zobacz inne