...
Dom SportPolacy wykorzystali ostatnią szansę. Oto największy problem Grbicia

Polacy wykorzystali ostatnią szansę. Oto największy problem Grbicia

przez admin

Trudno się nie zgodzić z trenerem Nikolą Grbiciem, że polscy siatkarze, przegrywając z Bułgarami, wykorzystali ostatnią szansę na otrzeźwiającą lekcję w mistrzostwach Europy. Przed fazą pucharową widać wyraźnie, co szwankuje. I jeśli nic się nie zmieni, Wilfredo Leon musi być gotowy do roli strażaka.

Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google

Korespondencja z Sofii

Polscy siatkarze przyzwyczaili nas, że pod wodzą Nikoli Grbicia ważne mecze przegrywają rzadko. I dlatego, gdy już im się to przydarzy, w drużynie i wśród kibiców dominuje spore rozczarowanie. Po przegranym 2:3 ostatnim meczu grupowym mistrzostw Europy z Bułgarami jednak nie było powodu do rozpaczy. Oby tylko nie okazało się, że za środowe błędy przyjdzie kadrowiczom jednak zapłacić.

Zobacz wideo Dlatego Grbić krzyczy na Polaków podczas przerw?

Obowiązkowe cierpienie? Bułgarska lekcja Polaków

– Moja opinia jest taka, że zespół musi cierpieć w takim turnieju. Nie wszystko przyjdzie łatwo. Dziś cierpieliśmy – przyznał po pojedynku z Bułgarami kapitan Polaków, Aleksander Śliwka.

On środowe spotkanie obserwował z boku, bo ani na chwilę nie pojawił się na parkiecie.  Akurat to nie było zaskoczeniem – najjaśniejszymi punktami w zespole byli występujący na tej samej pozycji Kamil Semeniuk i Tomasz Fornal. Ale części ich kolegów – chwilowo lub przez dłuższy czas – szło jak po grudzie. A Grbić reagował różnie. Chciał, by cierpieli na parkiecie od początku do końca libero Jakub Popiwczak i środkowy Szymon Jakubiszak. Rozgrywający Marcin Komenda też nie miał najlepszego dnia, ale szkoleniowiec tylko dwukrotnie na chwilę wprowadził Jana Firleja.

Serbski mistrz olimpijski z Sydney zwłaszcza w pierwszych latach pracy z Biało-Czerwonymi powtarzał, że ważne jest „wytworzenie przez drużynę w trakcie turnieju przeciwciał”. W ten sposób określał właśnie przetrwanie trudnych momentów. Polacy kilka wymęczonych zwycięstw pod jego wodzą zanotowali. Tym razem w Sofii nie doczekali się szczęśliwego zakończenia. Ale, mimo to, szkoleniowiec starał się dostrzec jakiś pozytywny aspekt.

– Może dobrze, że przegraliśmy. By się obudzić i nauczyć kilku rzeczy. Ta przegrana może nam tylko pomóc robić rzeczy, które my – jako sztab – widzimy. Myślę, że jest dużo lekcji, które musimy z tego spotkania wynieść – analizował Grbić.

Zawodnicy także przyznawali, że jako drużyna zaliczyli kilka siatkarskich grzechów i mówili o materiale do analizy. Sam trener miał do swoich graczy zastrzeżenia głównie o brak dyscypliny taktycznej i koncentracji. Wydaje się, że niektórzy nie do końca umieli się odnaleźć pod presją nałożoną przez mocnych rywali. Pytanie więc, czy ten problem nie wróci, gdy ponownie się z takimi przeciwnikami w turnieju zmierzą.

Zobacz inne