...
Dom SportBędzie nowa sportowa telewizja w Polsce? „Projekt jest gotowy”

Będzie nowa sportowa telewizja w Polsce? „Projekt jest gotowy”

przez admin

Chociaż polski rynek telewizji sportowych wydaje się nasycony, takiego projektu jeszcze na nim nie było. Chodzi o darmową telewizję, która transmitowałaby m.in. zawody w wielu olimpijskich dyscyplinach, ale też inne ważne wydarzenia. Koncepcja PKOl TV została opracowana przez osobę, która na telewizji zna się świetnie. I co teraz?

Za granicą podobny kanał już istnieje, i to od niemal dekady. Olympic Channel został uruchomiony przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski w sierpniu 2016 roku. Pokazuje własne programy, wydarzenia sportowe na żywo i z odtworzenia, najciekawsze momenty z olimpijskich aren. Co zrozumiałe, kanał jest szczególnie popularny „w okolicach” igrzysk. Jak dowiedział się Sport.pl, w Polsce miał powstać PKOl TV. Plan jest gotowy.

Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent

Darmowa sportowa telewizja. „Projekt gotowy”

Prace nad PKOl TV trwały niemal dwa lata. Projekt był opracowywany jako kanał typu FAST (darmowa internetowa telewizja, utrzymywana z reklam), ale gdyby pojawiła się taka wola, można też złożyć wniosek o kablową lub satelitarną koncesję.

Założenie było proste: pokazywać relacje i transmisje z zawodów sportowych różnych dyscyplin, które związki sportowe i tak zamawiają u firm zewnętrznych albo realizują we własnym zakresie i emitują na swoich stronach lub w serwisach społecznościowych. Chodziło o to, by wszystkie takie transmisje prezentować w jednym miejscu. PKOl TV miał zatem pokazywać mistrzostwa Polski i krajowe puchary np. w judo, szermierce, gimnastyce artystycznej, podnoszeniu ciężarów. O projekcie pierwszy raz wspominał nam w wywiadzie w kwietniu 2023 roku prezes PKOl-u Radosław Piesiewicz. Tak go wówczas uzasadniał:

– Te mniejsze związki nie wiedzą, jak pozyskać środki, jak i komu zaprezentować swój produkt. Często problemem jest też, że danego sportu nie ma gdzie pokazać. Jeżeli nie założymy telewizji, nie będzie można rozliczyć środków, które będziemy pozyskiwali dla konkretnych związków.

Piesiewicz dodawał, że to ma być poważna produkcja, z transmisjami na kilkanaście kamer z różnych zawodów i reporterami na miejscu. Nowy kanał miał znaleźć się na Cyfrowej Platformie Polsatu. 

– Trzeba przyzwyczajać ludzi do wszystkich dyscyplin. My tak naprawdę nie wiemy, co mamy. Uważam, że Polacy, którzy interesują się sportem, będą naszą telewizję oglądali – optymistycznie przekonywał Piesiewicz.

Wygląda jednak na to, że z czasem założenia PKOl TV się trochę zmieniły. Z wizji wielkiej i drogiej telewizji satelitarnej zrobił się projekt internetowy. 

Pomysłem, który – jak usłyszeliśmy – „jest gotowy”, zajmował się wiceprezes PKOl, a zarazem dyrektor sportu w Polsacie, Marian Kmita.  

– Stworzyłem wizję infrastruktury, załogi, obsługi i sprzętu, wraz z montażami i systemami nadawczymi. Znaleźliśmy nawet studia w siedzibie PKOl, które można zabudować scenografią. Jeździłem do Madrytu, do Olympic Channel, podglądałem, jak oni to robią, jaki jest kontent, jakie związki sportowe dostarczają go najwięcej – przyznał nam Kmita. 

Szczegółowość projektu był tak duża, że zostały w nim już nawet rozpisane osoby, które  mogłyby odpowiadać za produkcję, realizację i obsługę dziennikarską. Pod koniec 2024 r. wydawało się, że projekt może wystartować, ale wobec konfliktu między ówczesnym ministrem sportu Sławomirem Nitrasem a prezesem PKOl-u Radosławem Piesiewiczem komitet został odcięty od wielu sponsorów i Piesiewicz nagle nie był już zainteresowany telewizyjnym kanałem. I to mimo faktu, że szacunkowe koszty uruchomienia przedsięwzięcia oceniono na zaledwie kilkaset tysięcy złotych. Sprawa PKOl TV nie jest jednak zupełnie stracona. Jak usłyszeliśmy, projekt został zamrożony i leży w szufladzie, czekając na lepsze czasy.  

Zobacz inne