...
Dom SportHurkacz jak z tytanu! Polak wytrzymał wszystko. Idzie w Wimbledonie jak burza

Hurkacz jak z tytanu! Polak wytrzymał wszystko. Idzie w Wimbledonie jak burza

przez admin

Dwa lata temu w drugiej rundzie Wimbledonu Hubert Hurkacz tak się rzucił do jednej z piłek, że doznał kontuzji i musiał poddać mecz. Później przeszedł operację, stracił igrzyska olimpijskie, a konsekwencje ponosił jeszcze rok później, gdy znów trzeba było naprawiać kolano. Po dwóch latach Polak wrócił na Wimbledon i na razie imponuje. W wygranym 7:6, 6:4, 6:4 meczu drugiej rundy z Sebastianem Ofnerem Hurkacz był jak z tytanu.

Dwa lata temu Hubert Hurkacz był szóstym tenisistą światowego rankingu, a dziś jest dopiero 96. Ale może jeszcze nic straconego, może tuż przed 30. urodzinami (będą za pół roku) nasz najlepszy gracz ostatnich lat wróci do ścisłej czołówki? Właśnie solidnie na to pracuje w najstarszym i najbardziej prestiżowym turnieju świata, czyli Wimbledonie.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Rolanda Garrosa

Dwa dni temu Hurkacz bez straty seta pokonał 12. w rankingu Caspera Ruuda (6:4, 6:2, 7:6). Teraz mierzył się ze 110. na liście ATP Sebastianem Ofnerem. Ale tylko w teorii Austriak wyglądał na łatwiejszego rywala. Prawda jest taka, że Ruud nie umie grać na trawie – z sześciu Wimbledonów trzy skończył już w pierwszych rundach, a trzy w drugich. Natomiast Ofner dwa razy dochodził do trzeciej rundy, w tym w ubiegłym roku, gdy Hurkacz oglądał turniej z kanapy.

Hurkacz niemal powtórzył akcję, przez którą miał dwie operacje kolana

W 2024 roku Hurkacz przyjechał na Wimbledon w wysokiej formie. Chciał osiągnąć sukces w ostatnim wielkim turnieju przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu, gdzie miał wystąpić nie tylko w singlu, ale też m.in. w mikście z Igą Świątek. Niestety, w drugiej rundzie Wimbledonu Hubert doznał fatalnej kontuzji, gdy ze wszystkich sił gonił wynik w meczu z Arthurem Filsem. Przy stanie 6:7 (2-7), 4:6, 6:2, 6:6 i 7-7 Polak rzucił się pod siatką do piłki i wygrał punkt, zapewniając sobie piłkę setową. Ale w tej akcji tak uszkodził kolano, że nie był w stanie dograć meczu. A co gorsza krecz w drugiej rundzie Wimbledonu był tylko początkiem problemów. Te ciągnęły się przez dwa sezony.

Pierwsza operacja kolana nie pomogła. Hurkacz wrócił po igrzyskach, ale grał w kratkę, było widać kłopoty ze zdrowiem. I w końcu, po prawie roku, przeszedł ponowną operację. Wimbledon 2025 oglądał w domu. Teraz w swoim ukochanym turnieju gra. I już zarobił sporo punktów do rankingu (w ubiegłym sezonie od połowy roku w ogóle nie grał i nie punktował, więc niczego nie broni, będzie tylko zyskiwał). A z pewnością chce więcej. I wygląda na to, że może.

Po zaledwie 25 minutach meczu Hurkacz – Ofner byliśmy już w końcówce pierwszego seta. Do tamtego momentu swoje gemy szybko wygrywali serwujący. I nagle, przy stanie 4:4 i podaniu Hurkacza, 40:0 prowadził Ofner. Jak zareagował Polak? Niezwykle spokojnie – zaserwował trzy razy tak znakomicie, że w żadnym z tych punktów nie było gry. To było dwa i pół asa Hurkacza. Dwa i pół, a nie trzy, bo za pierwszym razem Austriak sięgnął piłkę i popełnił wymuszony błąd, a przy dwóch kolejnych serwisach już nie miał szans zareagować. Gemy wygrywane przez serwujących oglądaliśmy w pierwszej partii aż do tie-breaka. A w nim aż do stanu 9-8 dla Hurkacza każdy punkt wygrywał ten, kto serwował. Po drodze do punktu na 10-8, na wagę wygrania seta, Polak pewnie obronił dwa setbole. A punkt na 9-8 wygrał bardzo podobną akcją do tej nieszczęsnej z Filsem dwa lata temu.

Pierwszy set pokazał nam, że Hurkacz mentalnie jest dziś bardzo mocny. Nie było momentu, w którym by nie wytrzymał, mimo że Ofner testował jego odporność z całych sił.

Po secie wygranym w najtwardszej możliwej walce, w drugiej partii Hurkacz włączył wyższy bieg i szybko przełamał Ofnera. I to aż dwa razy. Prowadząc 7:6, 4:1 i serwując, na chwilę Polak trochę się zdekoncentrował, ale utrata podania w tamtym momencie i tak mu nie zaszkodziła. Drugą partię Hurkacz domknął pewnie, wygrywając ją 6:4 – w ostatnim gemie, przy swoim serwisie, do 15.

Zobacz inne