Iga Świątek wytoczyła najcięższe działa. Polka trenowała ostatnio na Majorce nie tylko pod okiem nowego trenera Francisco Roiga, ale i samego Rafaela Nadala, który od lat jest jej idolem. Jak Nadal może pomóc byłej liderce rankingu odzyskać blask i dlaczego ten układ budzi strach wśród rywalek?
Decyzja o zatrudnieniu Francisco Roiga to mocny sygnał wysłany przez Igę Świątek. Roig przez 20 lat współtworzył legendę Rafaela Nadala. Jako asystent w teamie „Króla mączki” wygrał wszystko, co było do wygrania. Zna mechanizmy sukcesu na wylot, ale przede wszystkim posiada coś, czego we współpracy Igi z Wimem Fissette’em najwyraźniej zabrakło: niepodważalny autorytet. Tym większy, że wspierany przez samego Nadala, którego obecność może dodatkowo pomóc naszej tenisistce.
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Początek tego sezonu nie był dla Świątek idealny. Gorszy okres, kilka bolesnych porażek i poczucie, że jej grze brakuje stabilizacji, wymusiły zmiany. Nasza mistrzyni potrzebowała nowych bodźców, a Majorka stała się dla niej azylem. Ale to, co wydarzyło się na kortach w Manacor w ostatnich dniach, wykracza poza standardowy obóz przygotowawczy.
Treningi z mistrzem
Na nagraniach udostępnionych przez Akademię Rafaela Nadala widzimy sceny, które dla fanów tenisa mają wymiar niemal sakralny. Iga Świątek zagrywa potężne forhendy, a metr za nią, niemal czując podmuch rakiety, stoi Rafael Nadal. To nie była kurtuazyjna wizyta właściciela obiektu. Hiszpan gestykulował, korygował moment uderzenia. Towarzyszył Świątek na kilku treningach, doradzał jej w trakcie gry i w trakcie przerw.
