Aryna Sabalenka obroniła piłkę meczową w tie-breaku trzeciego seta, a potem wygrała trzy akcje z rzędu i po niesamowitym dreszczowcu, kapitalnym finale w Indian Wells pokonała Jelenę Rybakinę 3:6, 6:3, 7:6, rewanżując się rywalce za porażkę w tegorocznym Australian Open.
To był mecz godny wielkiego finału WTA 1000 w Indian Wells, z udziałem dwóch najlepszych zawodniczek świata. W końcówce trzeciego seta wydawało się, że Jelena Rybakina (3. WTA) jest daleko od triumfu, bo przegrywała 3:5. Wygrała jednak swoje podanie, ale to Białorusinka serwowała, by wygrać finał. Kazaszka postawiła wszystko na jedną kartę, atakowała i dało jej to efekt! Przełamała Arynę Sabalenkę (1. WTA). Mało tego, w 11. gemie przy swoim podaniu obroniła aż pięć break pointów! Doszło do tie-breaka, w którym znów były gigantyczne emocje! Sabalenka obroniła piłkę meczową pięknym winnerem z bekhendu po crossie. Chwilę później cieszyła się ze zwycięstwa po wygrywającym serwisie. Kapitalny mecz trwał dwie godziny i 34 minuty i było w nim bardzo dużo emocji i zwrotów akcji.
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Co to był za mecz! Zadecydował tie-break w 3. secie
Aryna Sabalenka to najlepsza zawodniczka świata, od wielu tygodni liderka światowego rankingu. Białorusinka miała jednak ostatnio problem w meczach finałowych, bo przegrała aż sześć z dziesięciu ostatnich – m.in finał tegorocznego Australian Open z Rybakiną. Właśnie z Kazaszką Białorusinka przegrała też w finale Indian Wells w 2023 roku. Sabalenka nie dała też rady w decydującym meczu tego turnieju rok temu. Wtedy lepsza okazała się Rosjanka Mirra Andriejewa (10. WTA).