...
Dom SportCała Polska straciła rozum. To jest przerażające, opanujmy się

Cała Polska straciła rozum. To jest przerażające, opanujmy się

przez admin

Takiego debiutu w kadrze Polski jeszcze nie było. Oskar Pietuszewski został obwołany zbawcą kadry, zanim w ogóle dotknął piłki na Stadionie Narodowym. Wystarczyło ogłoszenie zmiany, by stadion zareagował, jakby piłka zmierzała do bramki. Trochę to przerażające.

Była godz. 21:54, gdy ogłoszono zmianę w kadrze Polski. W miejsce Filipa Rózgi drugą połowę miał rozpocząć w barwach reprezentacji Polski Oskar Pietuszewski. Na trybunach rozległ się aplauz, jakby gol już wisiał w powietrzu. W mediach społecznościowych rozbrzmiało swoistego rodzaju zawołanie: hosanna (z hebrajskiego: błagam, zbaw). W sumie logiczne: zaraz Niedziela Palmowa. Kibice nie ukrywali, że na dnie rozpaczy – bo czym innym było prowadzenie Albanii na Stadionie Narodowym – tylko wprowadzenie gracza FC Porto może być ratunkiem.

Zobacz wideo

I kadra Jana Urbana odwróciła losy meczu, choć znacznie większy wpływ niż Pietuszewski mieli na to starzy wyjadacze: Robert Lewandowski i Piotr Zieliński, którzy zdobyli po bramce. A swoistego trzeciego gola dla Polski – takiego niezdobytego przez rywali – trzeba też zapisać na koncie Kamila Grabary, który w 71. minucie, przy stanie 1:1, wybronił strzał Armando Broji w tzw. stuprocentowej sytuacji. Gdyby nie ta fenomenalna interwencja, trudno byłoby uwierzyć, że ten mecz mógłby się dla Polski dobrze skończyć. 

Lewandowski miał rację: Lubimy się szybko podniecać

Pietuszewski nie został więc głównym bohaterem meczu, choć Urban będzie się pewnie jeszcze nie raz tłumaczył, dlaczego wolał w pierwszym składzie Rózgę, a nie zawodnika FC Porto. Przed wtorkowym meczem ze Szwecją kibice swoim głosem w mediach społecznościowych już nie dają selekcjonerowi wyboru: Pietuszewski do pierwszego składu.  

Zobacz inne