Posłowie koalicji rządzącej nie mogą przeboleć zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego do Stanów Zjednoczonych. Świadczą o tym kolejne próby dyskredytowania tej wizyty podczas której Nawrocki spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem. Sygnał do ataku dał Radosław Sikorski, który to pierwszy z niej zażartował. Po nim ruszyli pozostali. Swoje trzy grosze postanowił wtrącić poseł Tomasz Trela, który skierował list do prezydenta Nawrockiego ws. jego wizyty w USA.
Czytaj także
- Przydacz ujawnia kulisy rozmowy Nawrockiego z Trumpem! Duży sukces Polski, padły ważne słowa ws. żołnierzy USA
Absurdalne pismo Treli
Trela w swoim liście domaga się od prezydenta, aby ten wyjaśnił, czy wizyta w USA miała charakter prywatny czy oficjalny.
Jeśli był to prywatny wyjazd na urodzinowy event prezydenta USA, to bardzo zasadne są pytania o skład delegacji jaka Panu towarzyszyła, jej liczebność oraz o koszty tego przedsięwzięcia. Na jakich zasadach skorzystał Pan ze służbowego samolotu i dlaczego kosztami tego wyjazdu zostali obarczeni podatnicy?
— pyta Trela.
Natomiast jeśli wizyta miała charakter oficjalny o czym zapewniał Marcin Przydacz dopytywany przez media czy zaplanowane jest spotkanie z prezydentem USA „jeden na jeden”, odpowiedział, że – cytując za mediami – „będzie oczywiście rozmowa, będzie kontakt”, to chciałbym wiedzieć jakie są efekty tej rozmowy. Jakie tematy zostały poruszone? Być może wiadomo coś o statusie Zbigniewa Ziobro w USA i jego ewentualnej ekstradycji?
Z relacji telewizyjnych z urodzinowej gali UFC niewiele wynika, zobaczyliśmy jedynie krótkie spotkania Pana i prezydenta USA, uścisk dłoni, widać, że zamieniliście Panowie kilka słów. Nie o taką jednak rozmowę z prezydentem USA chodziło Marcinowi Przydaczowi.
Panie Prezydencie, proszę odpowiedzieć i wyjaśnić Polakom Pana status na urodzinowym evencie Donalda Trumpa
— czytamy w piśmie posła.
„Bzdury”
Przypomnijmy, że o kwestii tego, czy prezydent Nawrocki powinien lecieć do USA i czy powinien lecieć za swoje, wypowiedział się bliski środowisku Treli szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec. W Polsat NEWS przekonywał on, że wszelkie sugestie, że głowa państwa powinna odbyć podróż za własne pieniądze, to „bzdury”.
Jeżeli jakikolwiek prezydent USA zaprosiłby polskiego prezydenta, to powinien lecieć i być w takim miejscu, ponieważ więcej relacji to jest dobrze, mniej relacji to jest źle
— zaznaczył.
Czytaj także
- Siewiec drwi z gali Trumpa, ale przyznaje: Prezydent powinien lecieć. Za własne? „To są bzdury!”
Wyjaśnienia
Pod wpisem Treli opublikowanym w mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych wobec posła wpisów. W jednym z nich Piotr Strzembosz wyjaśnił politykowi Nowej Lewicy, że „z mocy prawa każdy lot realizowany z udziałem Prezydenta RP traktowany jest jako misja oficjalna”. To szokujące, że poseł może tego nie wiedzieć.
Z mocy prawa każdy lot realizowany z udziałem Prezydenta RP traktowany jest jako misja oficjalna. Brak rozróżnienia prawnego: Polskie prawo nie rozróżnia lotów o charakterze prywatnym i służbowym, jeśli na pokładzie znajduje się prezydent Dz. Ust. 2019, poz. 1967.
— wyjaśnił Strzembosz.
kk/X/wPolityce.pl
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.
Subskrybuj Oglądaj wPolsce24 Wesprzyj nas