Krakowskie referendum chyba zaczyna przynosić pierwsze efekty. Kierownictwo Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu przestraszyło się, że ich starosta Włodzimierz Chlebosz staje się coraz bardziej od nich niezależny. Jego partyjni koledzy próbowali odwołać z funkcji, ale w czasie obrad Rady Powiatu Chlebosz z KO… po prostu wystąpił. W głosowaniu poprało go PiS i na stanowisku pozostał. „Totalna kompromitacja Jarosa i Schetyny! – skomentował sprawę dziennikarz Marcin Torz.
Konflikt wewnątrz wrocławskich struktur KO narastał od dłuższego czasu, a w poniedziałek miała miejsce jego kulminacja. Starosta Powiatu Wrocławskiego Włodzimierz Chlebosz wystąpił z Koalicji Obywatelskiej, bo jego koledzy z Koalicji Obywatelskiej chcieli go usunąć z zajmowanego stanowiska. Wniosek o jego odwołanie trafił do Rady Powiatu jesienią ubiegłego roku właśnie za pośrednictwem części radnych KO, ale nie pojawiał się w porządku obrad. Nie mogąc patrzeć na wewnętrzne kłótnie polityków KO radni PiS-u złożyli dziś wniosek o przeprowadzenie głosowania nad losem Włodzimierza Chlebosza.
Czytaj także
- Lekarz-milioner wywołał pożar w strukturach KO! Trzaskowski chwyta się brzytwy
Totalna wtopa KO
Sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. Kiedy Chlebosz zorientował się, że jego partyjni koledzy rzeczywiście dążą do usunięcia go ze stanowiska starosty, rzucił w czasie obrad papierami i z partii wystąpił. Mimo Koalicja Obywatelska jest największym klubem w radzie wrocławskiego powiatu, nie zdołała przegłosować odwołania Chlebosza. Poparli go radni PiS-u.
Chlebosz miażdżąco wygrał z Koalicją Obywatelską. Za wnioskiem o jego odwołanie głosowało jedynie 3 radnych, a 24 było przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosu. To oznacza, że nawet Ci którzy podpisywali się pod tą inicjatywą, a było to 9 radnych Koalicji Obywatelskiej, w trakcie głosowania zmienili zdanie.
To kompletna kompromitacja nowego szefa dolnośląski struktur KO Michała Jarosa oraz senatora Grzegorza Schetyny.
TOTALNA KOMPROMITACJA JAROSA I SCHETYNY! CZEGOŚ TAKIEGO TO JESZCZE NIE BYŁO! BEKA Z KO!
Dolnośląski Duet chciał odwołać swojego starostę z KO, żeby wsadzić bardziej swoich ludzi, ale starosta rzucił papierami, odszedł z klubu KO i… został na stanowisku. Ale nie jest już w KO i może dogadać się z PiS! Hahaha
— napisał w mediach społecznościowych Marcin Torz.
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.
Subskrybuj Oglądaj wPolsce24 Wesprzyj nas