...
Dom GospodarkaZnikająca umowa Brauna ze Skalikiem. Co ma do ukrycia Konfederacja Korony Polskiej?

Znikająca umowa Brauna ze Skalikiem. Co ma do ukrycia Konfederacja Korony Polskiej?

przez admin

Umowa, którą Grzegorz Braun podpisał ze swoją „prawą ręką” Włodzimierzem Skalikiem, najpierw zniknęła z rejestru Konfederacji Korony Polskiej, a gdy „Rzeczpospolita” zaczęła się o nią dopytywać, nieoczekiwanie do niego wróciła. – Takie modyfikacje rejestru umów są bezprawne – komentuje specjalista od przejrzystości życia publicznego.

Grzegorz Braun i Włodzimierz Skalik

9 maja 2023 r. partia Grzegorza Brauna, Konfederacja Korony Polskiej zawarła umowę z firmą Premium‑Media z siedzibą w Częstochowie na przygotowanie newslettera, opiewającą na 500 zł brutto miesięcznie. W tym celu Braun podpisał umowę z prezesem firmy Włodzimierzem Skalikiem. Tym samym, który jest obecnie wiceprezesem jego partii. I umowę tę nieoczekiwanie na kilka dni usunięto z rejestru umów Konfederacji Korony Polskiej, publikowanego w Biuletynie Informacji Publicznej.

Rejestry umów mają obowiązek publikować wszystkie partie polityczne w Polsce

Publikowanie takich umów jest efektem ustawy antykorupcyjnej uchwalonej w 2021 r. dzięki zabiegom Pawła Kukiza. Reklamował ją jako „bat na kombinatorów”, a od jej przyjęcia uzależniał współpracę z PiS, co dla tej drugiej partii miało wówczas kluczowe znaczenie. Ustawa przewiduje, że skazani za korupcję nie mogą ubiegać się o pieniądze publiczne w ramach przetargów, a samorządowcy i parlamentarzyści dostali zakaz pracy w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Dochodzą do tego dwa ważne obowiązki dla partii politycznych: obowiązek publikowania w internecie rejestru umów oraz wpłat powyżej 10 tys. zł.

Taki właśnie rejestr umów, publikowany przez Konfederację Korony Polskiej, opisaliśmy w ubiegłym tygodniu w „Rzeczpospolitej”. Poinformowaliśmy, że – jak wynika z rejestru – partia Brauna zawarła w ostatnich latach trzy umowy z dwiema firmami Skalika: Wilga i Premium‑Media z siedzibą w Częstochowie.

Pierwsza umowa, podpisana z Wilgą w 2022 r., dotyczy „korzystania z adresu korespondencyjnego”. Jej wartość to 590,40 zł rocznie i została zawarta na czas nieokreślony. W efekcie tej umowy partia Brauna ma ten sam adres korespondencyjny co Wilga Sp. z o.o., czyli ul. Jagiellońska 59/65 w Częstochowie.

Pod tym samym adresem mieści się też Premium‑Media, z którą w 2023 r. Konfederacja Korony Polskiej zawarła wspomnianą na wstępie umowę na „świadczenie usług – newsletter”. Ostatnia umowa z Premium‑Media została zawarta stosunkowo niedawno, pod koniec lipca, i obowiązuje do końca sierpnia 2027 r. Dotyczy obsługi wydarzeń „KINGS”, czyli Kongresów Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych, organizowanych przez środowisko Brauna. Pierwszy z takich kongresów odbył się pod koniec stycznia, kolejny planowany jest na listopad.

Włodzimierz Skalik jest formalnie wiceprezesem partii, ale w wielu nieoficjalnych rozmowach działacze wskazują go jako osobę, która w praktyce zarządza ugrupowaniem

Kwota tej ostatniej umowy to 2,5 tys. zł i – podobnie jak w przypadku poprzednich dokumentów – może wydawać się niewielka. Jednak ze strony internetowej KINGS wynika, że „sprzedawcą biletów wstępu oraz odbiorcą płatności jest PREMIUM‑MEDIA sp. z o.o.”, co czyni uzasadnionym pytanie, czy firma Skalika, poza 2,5 tys. zł z partii, uzyska też część wpływów ze sprzedaży biletów. Na to pytanie ani partia, ani Skalik nie odpowiadają. Nie odpowiedziały też na inne pytania z „Rzeczpospolitej”, np. czego dotyczy wspomniany na wstępie newsletter.

Braun zarzucił „Rzeczpospolitej” „łajdackie” insynuacje dotyczące Skalika. Mimo to umowę usunięto z rejestru

– Władze partii nie powinny podpisywać umów w praktyce same ze sobą – mówił przed tygodniem „Rzeczpospolitej” Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Zauważał, że Skalik nie tylko jest wiceprezesem partii, ale też – jak wynika z wielu informacji nieoficjalnych – w praktyce główną osobą decyzyjną w ugrupowaniu Brauna.

Podpisywanie umów ze Skalikiem skrytykował też Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego, jednak Grzegorz Braun nasz artykuł uznał za „łajdacką” próbę godzenia w autorytet wiceprezesa. „Nie, poseł Włodzimierz Skalik NIE robi »biznesów« na naszej partii, wręcz przeciwnie – to DZIĘKI wieloletniemu zaangażowaniu jego własnych sił (także najdosłowniej fizycznych), środków i możliwości (materialnych, sprzętowych i lokalowych, również finansowych, w granicach prawa) @KoronyPolskiej w ogóle istnieje i działa z dobrymi widokami na przyszłość” – napisał w serwisie X (pisownia oryginalna).

Mimo komentarza Brauna, że wszystko odbywa się „w granicach prawa”, po naszym artykule doszło do zaskakującego ruchu: jedną z opisanych umów usunięto z rejestru w BIP Konfederacji Korony Polskiej. Była to jedyna spośród umów firm Skalika podpisana przez niego osobiście jako prezesa spółki. Pozostałe sygnowali inni pracownicy.

Czy to było powodem, dla którego umowę usunięto z rejestru? Na nasze pytania ponownie nie odpowiedziała ani partia, ani Włodzimierz Skalik. Za to już po tym, gdy wysłaliśmy pytania do biura prasowego Konfederacji Korony Polskiej, rejestr umów został znów zaktualizowany. Umowa z Premium‑Media do niego wróciła. Tyle że z adnotacją: „umowa wypowiedziana w dniu 31.05.2024 r.”.

Czy modyfikowanie rejestru umów, usuwanie z niego pozycji, albo ponowne ich dodawanie po pytaniach od dziennikarzy jest dopuszczalne? Szymon Osowski uważa, że nie. – Z założenia rejestr ma być integralny. Przepisy wprowadziły obowiązek publikowania informacji o zawieranych umowach, jednak nie przewidują możliwości ich usunięcia – tłumaczy.

Jego zdaniem usunięcie umowy mogło być intencjonalne. – Po prostu artykuł prasowy odbił się echem wewnątrz partii – podejrzewa.

Czy Konfederacji Korony Polskiej coś za to grozi? Zgodnie z ustawą o partiach politycznych: „Kto nie wykonuje lub nie dopuszcza do wykonania obowiązku prowadzenia, aktualizacji lub udostępnienia rejestru wpłat (…) lub rejestru umów (…) podlega karze pieniężnej w wysokości stanowiącej 50 proc. wysokości wpłat lub wartości przedmiotu umów, co do których nie wykonano lub nie dopuszczono do wykonania obowiązku prowadzenia, aktualizacji lub udostępnienia rejestru, jednakże nie niższej niż 1 tys. zł i nie wyższej niż [[30 tys. zł”||30 tys. zł.”||ortografia|interpunkcja||Brak kropki po skrócie „tys.” (tysiąc) oraz brak kropki na końcu zdania wewnątrz cudzysłowu.]]

Teoretycznie partia Brauna mogłaby zapłacić tysiąc złotych kary. Jednak to raczej sankcja czysto teoretyczna. Już w 2022 r. Państwowa Komisja Wyborcza ostrzegała, że przepisy dotyczące ewentualnych kar zostały „sformułowane wadliwie”, bo nie określono trybu ich nakładania i nie wiadomo też, do jakiego sądu i w jakim terminie partia miałaby wnieść ewentualny środek odwoławczy.

Zobacz inne