Na antenie Telewizji wPolsce24 wyemitowany został szokujący reportaż Stanisława Pyrzanowskiego pt. „Afera KPO”. Reporterzy telewizji sprawdzili, co dokładnie stało się z pieniędzmi, które miały pomóc polskim przedsiębiorcom.
Śledztwo Stanisława Pyrzanowskiego udowadnia na przykład, że jachty, które zostały zakupione za pieniądze z KPO wcale nie są wynajmowane klientom firm, do których trafiły. Jest tak, jak wielu podejrzewało – publiczne pieniądze poszły na spełnianie zachcianek bogatych biznesmenów.
Wiedział, kto miał wiedzieć
Po emisji reportażu Stanisław Pyrzanowski opowiedział o ustaleniach na antenie Telewizji wPolsce24.
Trudno nie odnieść wrażenia rzeczywiście, że kto miał wiedzieć, to wiedział. Ale no pytanie do państwa, przedsiębiorców, którzy oglądają naszą telewizję. Czy państwo wiedzieliście o tym, że możecie dostać bezzwrotne, chociażby pół miliona na dywersyfikację swojego przedsiębiorstwa?
— pytał.
My rozmawialiśmy z przedsiębiorcami chociażby na rynku w Serocku… W ogóle kosmos. Nikt o niczym nie wiedział
— wskazał.
Okazuje się, że niektórzy urzędnicy wręcz mieli przykaz, żeby nie mówić o tym głośno, właśnie o tej branży HORECA, że można takie dofinansowanie dostać. Ci, którzy mieli dostać, oczywiście wiedzieli
— dodał.
Afera KPO
Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy miały być szansą odbudowę gospodarki po pandemii Covid-19. Zastrzyk finansowy w postaci unijnych grantów, częściowo bezzwrotnych, miał dać impuls do rozwoju polskim przedsiębiorcom.
Tak się jednak nie stało. Zamiast rozwoju i dywersyfikacji usług doszło do skandalu. Pieniądze, które przyznano przedsiębiorcom, zamiast posłużyć na umacnianie ich pozycji na rynku, wykorzystano do zapewnienia wygód prezesom firm.
wPolityce.pl
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.
Subskrybuj Oglądaj wPolsce24 Wesprzyj nas