Zawartość
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział kolejne ataki na irański terminal naftowy na wyspie Chark, jednocześnie wzywając sojuszników do wysłania okrętów wojennych w celu zabezpieczenia Cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie.
W wywiadzie dla NBC News Donald Trump stwierdził, że wcześniejsze uderzenia „całkowicie zniszczyły” znaczną część infrastruktury na wyspie. Nie wykluczył też kolejnych ataków.
– Możemy uderzyć jeszcze kilka razy, choćby dla zabawy – powiedział w sobotę. Wypowiedź oznacza wyraźne zaostrzenie retoryki amerykańskiego prezydenta. Wcześniej administracja USA utrzymywała, że celem operacji są wyłącznie instalacje wojskowe na wyspie.
Trzeci tydzień wojny w Iranie i rosnące ceny energii
Konflikt USA i Izraela z Iranem trwa już trzeci tydzień i nie widać oznak jego szybkiego zakończenia. Według Trumpa Teheran może być gotów do rozmów o zakończeniu walk, jednak proponowane warunki „nie są jeszcze wystarczająco dobre”.
Jednocześnie wojna wywołuje gwałtowne turbulencje na rynku energii. Cieśnina Ormuz jest kluczową arterią światowego handlu ropą. Przepływa przez nią około 20 proc. globalnych dostaw surowca.
Teheran ma możliwość czasowego zablokowania szlaku, co stawia USA i ich sojuszników przed poważnym wyzwaniem strategicznym. Zakłócenia dostaw już teraz wywołują skok cen energii i największe w historii zaburzenia w podaży ropy.
USA naciskają na sojuszników
Trump wezwał państwa korzystające z transportu ropy przez Ormuz do wysłania swoich flot w celu zabezpieczenia szlaku. „Kraje świata, które otrzymują ropę przez Cieśninę Ormuz, powinny zadbać o bezpieczeństwo tego przejścia, a my im w tym bardzo pomożemy” – napisał w serwisie Truth Social.
Apel skierował m.in. do Chin, Francji, Japonii, Korei Południowej i Wielkiej Brytanii. Żadne z tych państw nie zapowiedziało jednak natychmiastowego wysłania okrętów.
Czołowy polityk japońskiej partii rządzącej Takayuki Kobayashi przyznał w rozmowie z publiczną telewizją NHK, że taki scenariusz nie jest wykluczony, ale podkreślił, że prawne warunki użycia japońskich sił zbrojnych są bardzo restrykcyjne.
Francja rozważa zbudowanie międzynarodowej koalicji chroniącej transport morski, gdy tylko sytuacja bezpieczeństwa w regionie się ustabilizuje. Wielka Brytania prowadzi w tej sprawie konsultacje z sojusznikami.
Iran zapowiada odwet
Teheran zapowiada ostrą reakcję na każdy atak na swoją infrastrukturę energetyczną. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył, że kraj odpowie na każde uderzenie w obiekty naftowe.
W niedzielę Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o przeprowadzeniu ataków rakietowych i dronowych na cele w Izraelu oraz trzy amerykańskie bazy w regionie. Według komunikatu była to pierwsza fala odwetu za śmierć pracowników w irańskich strefach przemysłowych. Izraelskie wojsko przekazało, że przechwytuje nadlatujące pociski.
Rosnąca liczba ofiar
Wojna rozpoczęta 28 lutego przez USA i Izrael pochłonęła już ponad 2 tys. ofiar, głównie w Iranie. W sobotę co najmniej 15 osób zginęło w wyniku nalotu na fabrykę lodówek i grzejników w Isfahanie.
Nowy najwyższy przywódca Iranu ajatollah Modżtaba Chamenei, który zastąpił zabitego ojca, oświadczył, że Cieśnina Ormuz powinna pozostać zamknięta.
