Poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski bagatelizuje aferę w Szpitalu Południowym. – Nie wiemy, czy taki proceder miał miejsce – stwierdził.
Portal Zero ujawnił, że w Szpitalu Południowym w Warszawie (który jest własnością miasta) funkcjonowała specjalna ścieżka przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin. „Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu” – relacjonował Patryk Słowik. Na prośbę internautów dziennikarz opublikował w serwisie X zdjęcia saloniku dla VIP-ów na SOR.
Koordynatorem SOR-u w stołecznym Szpitalu Powiatowym był Dawid Kacprzyk, 28-letni radny dzielnicy Ursus, który we wtorek złożył rezygnację z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a w środę został zwolniony z pracy w placówce medycznej. W ostatnim czasie oburzenie wywołało oświadczenie majątkowe lekarza, z którego wynika, że tylko w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł.
Afera szpitalna. Napieralski: Nie wiemy, czy tak było
W środowym wydaniu „Debaty Gozdyry” w Polsat News prowadząca dopytywała posła Koalicji Obywatelskiej Grzegorza Napieralskiego, czy zna kogoś, kto korzystał z saloniku VIP i specjalnej ścieżki przyjęć w Szpitalu Południowym. – Jest tutaj jedna rzecz znamienna i ważna. My nie wiemy tak naprawdę, czy tak było. Bo to, że ktoś pokazał jakąś salę, która jest wyposażona w komputer… – starał się przekonywać polityk. – Ale ten lekarz już nie pracuje, więc chyba coś było – zauważyła Agnieszka Gozdyra.
– Nie wiemy, czy taki proceder miał miejsce. Będą kontrole, sprawdzimy, czy tak się wydarzyło – mówił Napieralski. – Takie pomieszczenia w poszczególnych szpitalach tak właśnie wyglądają. Jest komputer, jest miejsce, gdzie można usiąść, gdzie można odpocząć, gdzie lekarz może się na chwilę zatrzymać, może popracować. Są takie miejsca – stwierdził poseł KO. – Nie umiem zdiagnozować co to jest za miejsce po zdjęciu. Nie byłem w tym szpitalu, nie wiem – dodał.