...
Dom SportTak ma wyglądać skład Polski na Szwecję. Ujawniamy tajny plan Urbana

Tak ma wyglądać skład Polski na Szwecję. Ujawniamy tajny plan Urbana

przez admin

Odważniej niż w ostatnich meczach, czy bardziej zachowawczo jak w debiucie Jana Urbana przeciwko Holendrom? Odpowiedź na pytanie o sposób gry reprezentacji Polski przeciwko Szwecji prawdopodobnie zdeterminuje skład, w jakim nasza drużyna rozpocznie mecz o awans na mundial. Jan Urban już wszystko wie i dużo wskazuje, że szykuje niespodzianki w składzie. Początek meczu Szwecja – Polska we wtorek o 20.45, relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Tu akurat nie ma żadnych wątpliwości. W bramce reprezentacji Polski w meczu ze Szwecją stanie Kamil Grabara. Bramkarz VfL Wolfsburg wskoczył do pierwszego składu pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego i w meczu z Albanią (2:1) okazał się jednym z bohaterów drużyny Jana Urbana. W drugiej połowie, przy stanie 1:1, Grabara doskonale obronił strzał Stavro Pilosa, czym utrzymał nas w grze o awans na mundial.

Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!

Polska w meczu ze Szwecją nie zmieni ustawienia

Pewne jest też, że Polacy pozostaną w ustawieniu 1-3-4-2-1 i że na pozycji stoperów zagrają Jakub Kiwior i – mimo koszmarnego błędu w meczu z Albanią – Jan Bednarek. Kto trzeci? Być może nadal Tomasz Kędziora, który w czwartek nie zawiódł. Ale czy na pewno? Są tacy, którzy sugerują, że do podstawowego składu może wrócić odkrycie tej kadencji selekcjonera, czyli Przemysław Wiśniewski, którego Urban jeszcze doskonale zna z pracy w Górniku Zabrze.

Wiśniewski to byłby tajny plan Urbana na Szwecję. Przede wszystkim na Viktora Gyokeresa. Największego gwiazdora reprezentacji Grahama Pottera, który w czwartek ustrzelił hat-tricka przeciwko Ukrainie (3:1). Gyokeres to silny, ale również bardzo szybki napastnik. Wiśniewski, który mimo aż 195 cm wzrostu potrafi wykręcać na boisku prędkości powyżej 35 km/h, byłby w stanie go dogonić. Niewykluczone, że Urban postawi właśnie na niego.

Co dalej? Wszystko zależy od wariantu, na jaki zdecyduje się Urban. Jeśli selekcjoner postanowi zagrać podobnie jak przeciwko Albanii czy Holandii na Stadionie Narodowym, skład będzie niemal identyczny z tym czwartkowym. Ale to nie znaczy, że nie będzie w nim żadnych zmian.

Na prawym wahadle – mimo słabszego występu w półfinale – na pewno zagra Matty Cash. W środku pola Piotr Zieliński, który strzelił decydującego gola oraz Sebastian Szymański, który miał dwie asysty i przez wielu wybierany był na najlepszego piłkarza meczu z Albanią. Przy takim układzie na lewym skrzydle zagra Michał Skóraś. 

W rolach dziesiątek Urban ustawi obecnego na poniedziałkowej konferencji prasowej Jakuba Kamińskiego i wracającego do składu po zawieszeniu za żółte kartki Nicolę Zalewskiego. Występ tego drugiego jest pewien, co na przedmeczowej konferencji prasowej potwierdził sam Urban. – Przy zawodniku o takich umiejętnościach nie możemy sobie pozwolić, żeby siedział na ławce. Czy będzie asem w rękawie? Oby tak było. Piłkarz, który rozgrywa tak dużo spotkań i dostaje kilka dni więcej odpoczynku, powinien czuć się bardzo dobrze i być w wysokiej dyspozycji. Bardzo liczymy na Nicolę – powiedział Urban.

Nie ma też żadnych wątpliwości, że w ataku zagra Robert Lewandowski.

Szwecja – Polska. Jaki wariant wybierze Jan Urban?

W teorii to skład najbardziej prawdopodobny. W pewien sposób sugerował nam go też Urban, który na konferencji mówił, że Potter nie wie, jak zareaguje jego drużyna, jeśli będzie przegrywała. To wskazywałoby, że Polacy może nie tyle rzucą się na Szwedów, ile na pewno nie będą kryć się za podwójną gardą i czekać na ruch przeciwnika. 

Ale istnieje też wariant bardziej pragmatyczny. Taki, w którym Polacy przede wszystkim myśleć będą o tym, by gola nie stracić. I on wpłynąłby na wybory personalne Urbana. O ile linia obrony pozostawałaby bez zmian, o tyle w pomocy doszłoby do przetasowań.

Cash zostałby na prawym wahadle, a Zieliński w środku pola. Obok pomocnika Interu Mediolan ustawiony zostałby Bartosz Slisz, który dawałby drużynie więcej balansu między atakiem i obroną, byłby większym zabezpieczeniem przed szybkimi wypadami Szwedów. Ci, którzy analizowali różne warianty, wskazywali, że pomocnik Broendby byłby odpowiednim wyborem do pressingu na gwiazdę Szwedów – właśnie na wspomnianego już wcześniej Gyokeresa, gdy ten będzie grał tyłem do bramki przeciwnika, co w meczu z Ukrainą zdarzało mu się często.

Przy takim układzie Zalewski zagrałby na lewym wahadle, a za plecami Lewandowskiego Urban ustawiłby Kamińskiego i Szymańskiego. Byłby to skład niemal identyczny w porównaniu do tego, jaki selekcjoner wystawił w swoim debiucie przeciwko Holandii w Rotterdamie (1:1). Niemal, bo wtedy na środku obrony obok Kiwiora i Bednarka zagrał Wiśniewski. A może Urban w całości postawi na wariant z września? No, dochodzą do nas takie słuchy.

Na ten moment wie to chyba tylko Urban i jego najbliżsi współpracownicy. Chociaż i to nie jest pewne, bo selekcjonerowi zdarzyło się przyznać, że ostatecznych wyborów dokonywał w dniu meczu. Najważniejsze, by były trafne. W Sztokholmie musimy wygrać, kolejnej poprawki już nie będzie. Początek meczu Polska – Szwecja we wtorek o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl, aplikacji Sport.pl LIVE i na Gazeta.pl.

Szwecja – Polska. Tak powinien wyglądać skład reprezentacji Polski:

  • Kamil Grabara – Jakub Kiwior, Jan Bednarek, Tomasz Kędziora (Przemysław Wiśniewski) – Michał Skóraś (Bartosz Slisz), Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Matty Cash – Jakub Kamiński, Nicola Zalewski – Robert Lewandowski. 

Zobacz inne