Zawartość
- 1 Transmisja z sesji rady m. st. Warszawy
- 2 Uchwała w sprawie kontroli w Szpitalu Południowym przyjęta
- 3 Jan Mencwel: Nasz klub nie będzie firmował teatrzyku KO, która udaje, że chce rozliczyć aferę
- 4 Renata Kaznowska: Nie spotykałam się z Dawidem Kacprzykiem
- 5 Rafał Trzaskowski: Nie jestem lekarzem ani sędzią. Ostateczną prawdę ustali prokuratura i NFZ
- 6 Patryk Słowik odpowiada politykom KO. Mówi o zastraszaniu
- 7 Patryk Słowik do przewodniczącej Rady Warszawy: Czy to nie jest dobry dzień na złożenie rezygnacji?
- 8 Wynik miejskiego audytu w Szpitalu Południowym ukaże się do końca lipca
- 9 Prezydent Warszawy: Nie wydawajmy wyroku na cały szpital
- 10 Trzaskowski o oskarżeniach ws. Szpitala Południowego: To oznaczałoby, że próbowano tuszować zabójstwa
- 11 Rafał Trzaskowski: Jeden lekarz postępował nieuczciwie
- 12 Rafał Trzaskowski oskarża PiS o hipokryzję. „Wy będziecie nas pouczać?”
- 13 „Ubrali się w ornat jak diabeł i ogonem na mszę dzwonią” Posłanka KO przypomina afery PiS-u
- 14 Adrian Zandberg: To są standardy z Uzbekistanu
- 15 Adrian Zandberg: Dlaczego jeszcze nie ma dymisji?
- 16 Piotr Gliński o wystąpieniach zastępców Trzaskowskiego: Kiepski spektakl
- 17 Dariusz Figura: Gdyby afera dotyczyła PiS-u, Kacprzyk byłby w areszcie
- 18 Dariusz Figura: Kosmiczne zarobki Kacprzyka nie byłyby możliwe bez przyzwolenia na najwyższym szczeblu partyjnym
- 19 Przewodniczący klubu PiS: Ta afera rozpoczęła się rok temu
- 20 Przewodniczący klubu KO: Wyrażamy sprzeciw uprzywilejowaniu
- 21 Jarosław Szostakowski: W KO nie będzie miejsca dla tych, którzy dawali osłonę
- 22 Radny PiS: Wiceprezydenci są całkowicie zbędni
- 23 Tomasz Mencina: W Warszawie funkcjonuje ład korporacyjny
- 24 Renata Kaznowska: Zaufanie jest najważniejszą wartością
- 25 Rafał Trzaskowski: Nie było saloniku VIP
- 26 Co prezydent Warszawy zrobił ws. afery Szpitala Południowego?
- 27 Rafał Trzaskowski: To musi zostać wyjaśnione do spodu
- 28 Wnioski o dymisje wprowadzone do porządku obrad
- 29 Próba odwołania przewodniczącej Rady m.st. Warszawy. Ewa Malinowska-Grupińska: Nigdy nie byłam w saloniku VIP
- 30 Radni Prawa i Sprawiedliwości wnioskują o odwołanie wiceprezydentów
- 31 Rozpoczęła się XXXVII sesja Rady m.st. Warszawy
- 32 Donald Tusk o sytuacji w Szpitalu Południowym: Nie będzie litości
- 33 Dziś odbędzie się też nadzwyczajna sesja rady dzielnicy Ursynów
- 34 Jak wygląda układ sił w radzie Warszawy?
- 35 Nowa Lewica zagłosuje przeciw absolutorium dla Rafała Trzaskowskiego
- 36 Na radzie Warszawy o sytuacji w Szpitalu Południowym
Dwie sesje rady Warszawy zwołano na 25 czerwca. Ok. godziny 10 rozpocznie się sesja w czasie której radni zdecydują, czy udzielą absolutorium prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. Potem odbędzie się sesja nadzwyczajna. Obie sesje będziemy relacjonować w rp.pl.
Transmisja z sesji rady m. st. Warszawy
Uchwała w sprawie kontroli w Szpitalu Południowym przyjęta
Następnie odbyło się głosowanie projektu uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie zlecenia Komisji Rewizyjnej kontroli w Szpitalu Południowym (druk 1703 wraz z autopoprawką). Za przyjęciem projektu było 57 radnych, nikt nie był przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Jan Mencwel: Nasz klub nie będzie firmował teatrzyku KO, która udaje, że chce rozliczyć aferę
W kolejnym punkcie sesji radni zajęli się projektem uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie zlecenia Komisji Rewizyjnej Rady m.st. Warszawy kontroli zasad organizacji pracy, zasad przyjmowania pacjentów, kolejności udzielania świadczeń, ewidencji i rozliczania czasu pracy oraz systemu wynagradzania i naboru personelu medycznego jak również bezpieczeństwa danych medycznych w Warszawskim Szpitalu Południowym sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ze szczególnym uwzględnieniem dyżurów, umów, dodatków, funkcji koordynacyjnych oraz nadzoru nad ich realizacją.
Podczas dyskusji przedstawiciele opozycji wzywali do uzupełnienie składu Komisji Rewizyjnej o radnych z opozycji. Jan Mencwel (Klub Lewica – Miasto Jest Nasze – Wspólne Jutro) mówił, iż większość w komisji mają politycy partii rządzącej. Ocenił, iż absurdalne jest, by w takim składzie komisja badała nieprawidłowości, które mogą dotyczyć polityków partii rządzącej. – Nie może być tak, że większość rządząca kontroluje większość rządzącą – podkreślił. Wobec braku zgody na zmianę składu Komisji Rewizyjnej (Jarosław Szostakowski mówił, że skład komisji został wcześniej zaakceptowany przez radnych Lewicy) Mencwel złożył rezygnację z zasiadanie w komisji. – My takiej hucpy i udawania przed mieszkańcami, że państwo chcą coś skontrolować, nie będziemy firmować. Nasz klub nie będzie firmował teatrzyku pana Szostakowskiego i KO, która udaje, że chce rozliczyć aferę w Szpitalu Południowym – powiedział.
Renata Kaznowska: Nie spotykałam się z Dawidem Kacprzykiem
– Podczas naszych wystąpień wyraźnie zaznaczyliśmy podział uprawnień nadzorczych, który przebiega po linii SPZOZ-u a spółki. Pan Kacprzyk pracował w spółce prawa handlowego, nie znajdował się w mojej bezpośredniej ani pośredniej podległości służbowej. Nigdy też nie spotykałam się z nim na gruncie prywatnym. Z doniesień medialnych słyszę, że powoływał się między innymi na mnie. Nigdy nie dawałam mu takiego prawa – oświadczyła wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, odpowiadając na zarzuty radnych opozycji.
Wiceprezydent odpowiedzialna za obszar zdrowia w stolicy kategorycznie odcięła się od rzekomych relacji z lekarzem.. – Jeśli pan Kacprzyk rzeczywiście powoływał się na mnie, to powinien mnie przeprosić – stwierdziła.
Rafał Trzaskowski: Nie jestem lekarzem ani sędzią. Ostateczną prawdę ustali prokuratura i NFZ
– Rozumiem oczekiwanie społeczne i państwa żądanie, aby te sprawy zostały wyjaśnione jak najszybciej. Natomiast to nie jest tak, że my jesteśmy w stanie wyjaśnić je za pomocą samego miasta. Nawet gdyby dokumenty medyczne do mnie dotarły, ja nie jestem lekarzem. Nie jestem w stanie ocenić na oko, czy czas oczekiwania na pomoc był uzasadniony stanem zdrowia pacjenta, czy nie. To mogą ocenić tylko biegli i NFZ – oświadczył prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, podsumowując kolejny etap debaty nad sytuacją w Szpitalu Południowym.
Prezydent przypomniał, że w placówce przeprowadzono dotychczas ponad 40 zewnętrznych i niezależnych od ratusza kontroli (w tym na SOR-ze), które nie wykazały tak drastycznych uchybień. Zapewnił jednak, że miasto w pełni współpracuje z CBA, prokuraturą oraz NFZ-em, które posiadają odpowiednie instrumenty, m.in. do zabezpieczenia nośników i nagrań z kamer.
Patryk Słowik odpowiada politykom KO. Mówi o zastraszaniu
Dziennikarz opisał zorganizowaną nagonkę, jaką mieli na niego przypuścić partyjni koledzy Rafała Trzaskowskiego. Słowik zauważył rażący kontrast pomiędzy deklaracjami prezydenta o ochronie sygnalistów a realnymi działaniami polityków Koalicji Obywatelskiej.
– Doceniam to, że pan prezydent postanowił wyjaśnić te kwestie. Natomiast jednocześnie pana koledzy partyjni wprost publiczne wyzywają mnie, nazywają mnie złodziejem, organizują ankiety w Internecie, a wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący klubu KO uważają, że pierwszą osobą, która będzie się tłumaczyć przed prokuratorem, powinienem być ja.
Podkreślił, że takie zachowanie partii rządzącej zniszczy jakikolwiek system kontroli społecznej. – Zastraszanie osób mówiących o nieprawidłowościach spowoduje to, że niektórzy będą się obawiali mówić. Pan cały wątek poświęcił temu, żeby ludzie zgłaszali informacje o patologiach. Myślę, że niektórzy mogą się obawiać, gdy usłyszą od czołowych polityków w kraju, że za chwilę będą musieli się tłumaczyć przed prokuratorem.
Dziennikarz zadeklarował jednocześnie, że zabezpieczył dokumentację w tej sprawie, przekazał ją do NFZ-u oraz Prokuratury Okręgowej w Warszawie i zaoferował swoją pomoc merytoryczną organom państwa, w tym samemu prezydentowi miasta.
Patryk Słowik do przewodniczącej Rady Warszawy: Czy to nie jest dobry dzień na złożenie rezygnacji?
– Chciałem zadać pytanie pani przewodniczącej. Czy dwudziesty piąty czerwca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku to nie jest dobry dzień na złożenie najpierw rezygnacji z funkcji przewodniczącej, a potem na złożenie mandatu radnej Miasta Stołecznego Warszawy? –– mówił dziennikarz śledczy Patryk Słowik (autor głośnych publikacji o Szpitalu Południowym), który podczas sesji Rady Warszawy wystąpił formalnie w roli mieszkańca stolicy. Przypomnijmy, że na początku sesji wspomniano doniesienia jakoby Ewa Malinowska-Grupińska była beneficjentem saloniku VIP w Szpitalu Południowym. Radna zadeklarowała, że o nieprawidłowościach w szpitalu dowiedziała się z mediów.
Patryk Słowik zwrócił się bezpośrednio do siedzącego na sali prezydenta Warszawy, korygując podane przez niego chwilę wcześniej optymistyczne statystyki dotyczące czasu oczekiwania na pomoc medyczną na ursynowskim SOR-ze.
– Wspomniał pan na marginesie, to zapewne była zwykła pomyłka, że na szpitalnym oddziale ratunkowym Szpitala Południowego czas oczekiwania wynosi dwadzieścia jeden minut. Dwadzieścia jeden minut czas oczekiwania wynosi na triaż. Na przyjęcie pierwsze przez lekarza średni czas oczekiwania wynosi sto dziewiętnaście minut, a nie dwadzieścia jeden. Dokładne te dane każdy może w tej chwili na swoim telefonie komórkowym sprawdzić w danych Narodowego Funduszu Zdrowia. Obecnie na tym SOR-ze oczekuje na przyjęcie ponad trzydziestu pacjentów.
Wynik miejskiego audytu w Szpitalu Południowym ukaże się do końca lipca
Formalne czynności audytowe w Szpitalu Południowym rozpoczęły się 15 kwietnia. Weryfikacji podlegają takie obszary działalności szpitala jak grafiki pracy oraz procedury ich zatwierdzania, faktury i rozliczenia finansowe, organizacja pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, ewidencjonowanie i rozliczanie czasu pracy pracowników oraz dyżury oraz wypłacane dodatki.
Zespół deklaruje intencję przedstawienia wyników audytu do końca lipca.
Prezydent Warszawy: Nie wydawajmy wyroku na cały szpital
– Nie znaleźliśmy formalnych sygnałów o nieprawidłowościach, a nasze ścieżki wynikają wprost z prawa i dyrektywy o sygnalistach. To, że pojawiła się jedna osoba nieuczciwa, może dwie, co wyjaśni prokuratura i NFZ, nie znaczy, że mamy od razu wydać wyrok na ten szpital i podważać zaufanie do personelu. Tam zrobiono mnóstwo dobrych rzeczy – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
– Wiemy, że doktor Jędrzejewski zwrócił uwagę na pewne nieprawidłowości. Został poproszony przez szpital o to, żeby uzupełnił swoje wątpliwości i odpowiedział na pytania. Do formalnego uruchomienia procedur potrzebny jest podpis, co nie zostało zrobione – tłumaczył Rafał Trzaskowski. Podkreślił również, że te zastrzeżenia dotyczyły kwestii organizacyjnych, a nie zgonów pacjentów. – To nie jest droga zawiadamiania prezydenta miasta, żeby wysyłać do niego SMS-y czy pisać maile, jeśli sprawy są tak poważne. Ta informacja do mnie nie dotarła. Gdyby jakikolwiek formalny sygnał został zignorowany przez urzędników, wyciągnąłbym konsekwencje. Nie znaleźliśmy takich śladów.
Trzaskowski o oskarżeniach ws. Szpitala Południowego: To oznaczałoby, że próbowano tuszować zabójstwa
Odnosząc się z kolei do wywiadu udzielonego przez byłego ordynatora szpitala, Trzaskowski przyznał, że ma potężne wątpliwości co do intencji i wiarygodności oskarżyciela. Wskazał na ogromną wagę słów jego słów. – Pojawiają się oskarżenia najgrubszego kalibru, że to rzekomo doprowadziło do zgonów. Gdyby tak rzeczywiście się stało, to by oznaczało, że w tym szpitalu wszyscy, którzy pracowali na SOR-ze, próbowali tuszować zabójstwa. Czy państwo sobie wyobrażacie, jak to jest nieprawdopodobnie poważny zarzut? – pytał poruszony prezydent Warszawy. – Bardzo was proszę, postarajcie się przynajmniej na chwilę być porządnymi ludźmi. Rzucane są tego typu oskarżenia dotyczące lekarzy, ratowników, pielęgniarek. Czy szafowanie nimi, zanim zostaną stwierdzone, jest uprawnione? – podsumował.
Rafał Trzaskowski: Jeden lekarz postępował nieuczciwie
Prezydent Warszawy odniósł się do faktów, jakie udało się do tej pory bezspornie dowieść w toku miejskich weryfikacji. Potwierdził, że zebrane dowody wskazują na rażącą nieuczciwość jednego z medyków (dr. Kacprzyka), z kolei sprawa drugiego lekarza (byłego ordynatora dr. Emila Jędrzejewskiego) swój finał znajdzie w sądzie.
Trzaskowski tłumaczył, że dymisja zarządu Szpitala Południowego – w którym, jak zaznaczył, zasiadali wyłącznie specjaliści, a nie politycy – oraz odwołanie rady nadzorczej nie były aktem wskazania winnych, lecz ruchem wyprzedzającym, mającym zagwarantować pełną niezależność śledztwa. Podobny cel przyświecał decyzji o całkowitym usunięciu polityków z rad nadzorczych wszystkich podległych miastu spółek medycznych, co według prezydenta wykonano masowo jako pierwsi w kraju.
Rafał Trzaskowski oskarża PiS o hipokryzję. „Wy będziecie nas pouczać?”
– Pouczanie nas czy mnie osobiście ze strony polityków PiS-u (…) ja bym radził się państwu przyjrzeć waszej własnej praktyce. Jeżeli próbujecie porównać sposób podchodzenia do tego typu problemów, z którymi dzisiaj się konfrontujemy, i porównujemy to do tego, jak wyście podchodzili do wyjaśniania tego typu sytuacji, no to naprawdę aż się wierzyć nie chce, że ktoś może być takim hipokrytą – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, odpowiadając na zarzuty opozycji podczas burzliwej, wielogodzinnej sesji Rady Warszawy.
„Ubrali się w ornat jak diabeł i ogonem na mszę dzwonią” Posłanka KO przypomina afery PiS-u
– Państwo z Prawa i Sprawiedliwości domagają się wyciągania konsekwencji, również politycznych. Robicie z tego polityczną awanturę. Natomiast państwo teraz ubrali się w ornat jak diabeł i ogonem na mszę dzwonią. Oczekują od nas wyjaśnień, kiedy właśnie robimy wszystko, żeby tę sprawę wyjaśnić do końca i żeby osoby odpowiedzialne poniosły konsekwencje – mówiła Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej, podczas sesji Rady Warszawy.
– Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte wobec dyrektora szpitala, który dowoził Jarosławowi Kaczyńskiemu kule, który zamknął połowę oddziału, kiedy Jarosław Kaczyński tam gościł? Jakie konsekwencje zawodowe, ale również polityczne zostały wyciągnięte w Lublinie, gdzie pan Przemysław Czarnek odwiedzał swoją babcię w czasie covidu, kiedy nikt inny nie mógł tam wchodzić? Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte wobec pani marszałkini Witek i osób, które nadzorowały szpital, kiedy jej mąż zajmował w sposób nieuprawniony miejsce na OIOM-ie przez dwa lata? Te pytania są bez odpowiedzi, bo żadnych konsekwencji nie było – oświadczyła posłanka KO.
Adrian Zandberg: To są standardy z Uzbekistanu
Poseł przypomniał prezydentowi stolicy jego własne deklaracje składane publicznie zaledwie rok wcześniej, w trakcie kampanii wyborczej. Szpital Południowy miał być flagowym projektem i dumą obecnych władz miasta.
– To tak pan nadzoruje szpital, który jest pana oczkiem w głowie? Tak wygląda nadzór nad własnością publiczną w mieście? Tak wygląda, że ktoś doi miasto, że ktoś doi publiczne pieniądze, że się organizuje salonik VIP? – pytał lider partii Razem. – Ja wiem, panie prezydencie, że nie było formalnego pokoju dla polityków Platformy, bo to było niezgodne z prawem. Problem polega na tym, że funkcjonują procedury nieformalne, w których majątek publiczny jest traktowany, jakby należał do partii rządzącej. I to są standardy z Uzbekistanu z lat dziewięćdziesiątych, a nie z nowoczesnego europejskiego państwa.
Adrian Zandberg: Dlaczego jeszcze nie ma dymisji?
– Moje pytanie nie brzmi, panie prezydencie, czy będą dymisje. Moje pytanie brzmi: dlaczego jeszcze nie ma dymisji? Usłyszeliśmy dzisiaj wykład z kodeksu spółek handlowych i opowieści o mleku dla niemowląt zamiast wyjaśnienia sprawy. To nie było poważne wobec mieszkańców – mówił Adrian Zandberg, poseł partii Razem, w trakcie wystąpienia na sesji Rady Warszawy.
Piotr Gliński o wystąpieniach zastępców Trzaskowskiego: Kiepski spektakl
Poseł Piotr Gliński skrytykował sam sposób procedowania sesji nadzwyczajnej oraz postawę prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Zdaniem Piotra Glińskiego, wielogodzinne referaty urzędników ratusza miały jeden cel: ucieczkę przed odpowiedzialnością i zamęczenie opinii publicznej.
– Sposób wyjaśniania i procedowania punktu o informacji, nawet w tej wersji, którą państwo zmieniliście, bo wersja złożona we wniosku o sesję nadzwyczajną była bardziej konkretna i dotyczyła skandalu w Szpitalu Południowym, to próba rozmydlenia, zablokowania i zwekslowania tematu – punktował poseł. – Prowadzicie absolutną obstrukcję. No właśnie po to, żeby zmęczyć opinię publiczną opowieściami z obszaru sztucznej inteligencji, natomiast nie odnosząc się do sedna sprawy. Pan, panie prezydencie, próbował uniknąć odpowiedzialności i odpowiedzi.
– To jest bardzo brzydka technika obstrukcji demokracji, niszczenia demokracji, przeczekiwania właśnie, ale przede wszystkim lekceważenia i takiej pogardy dla wyborców i dla mieszkańców. To jest kiepski spektakl – ocenił były wicepremier.
Dariusz Figura: Gdyby afera dotyczyła PiS-u, Kacprzyk byłby w areszcie
– Ja wiem, że oczywiście nie było formalnego VIP roomu. Oczywiście, że nie było – ironizował radny opozycji. – Ale ktoś musiał usunąć część innego oddziału dla celów wykorzystania przez preferowanych klientów na SOR-ze. Absolutny skandal. Do triażu tych pięciu kolorów, o których pani prezydent odczytała w swoim wystąpieniu, to jest jeszcze jeden kolorek. To serduszko Koalicji Obywatelskiej.
– Ktoś powołujący się na to, że tutaj zadzwonił do Renaty, tutaj spotkał się z Rafałem, nie mógłby funkcjonować bez wsparcia politycznego. Gdyby cała afera dotyczyła Prawa i Sprawiedliwości, to pan Dawid dawno już byłby w areszcie, a pan prezydent stałby przed wnioskiem o aresztowanie za przewodzenie zorganizowanej grupie przestępczej. Takie standardy państwa prawa obecnie funkcjonują – podsumował Figura.
Dariusz Figura: Kosmiczne zarobki Kacprzyka nie byłyby możliwe bez przyzwolenia na najwyższym szczeblu partyjnym
– Lekarz o takim statusie, czyli bez specjalizacji, w normalnych warunkach nie miałby szansy zarabiać takich pieniędzy – punktował szef radnych PiS. – On otrzymał kosmiczne warunki. To nie byłoby możliwe bez przyzwolenia politycznego na najwyższym szczeblu partyjnym. Wiemy, że on miał kontakty wyżej. Spełniał też funkcje medialne na zlecenie Koalicji Obywatelskiej, spotykając się z politykami i powołując się na wpływy. Tego się nie da zasypać.
Dariusz Figura domagał się od władz Warszawy jasnych informacji na temat tego, jak wyglądały kulisy relacji towarzyskich i zawodowych z młodym lekarzem. Żądał odpowiedzi na pytania, ile razy i w jakich okolicznościach wiceprezydent Renata Kaznowska oraz sam Rafał Trzaskowski spotykali się z dr. Kasprzykiem i czy rozmawiali o Szpitalu Południowym.
Przewodniczący klubu PiS: Ta afera rozpoczęła się rok temu
– To nie jest tak, że w tej aferze nic nie wiadomo. To nie jest tak, że ta afera zaczęła się dwa tygodnie temu. Ta afera zaczęła się w zeszłym roku, a pan prezydent miał szansę wiedzieć o niej i z tej wiedzy nie chciał skorzystać. Nie jest to afera systemu ochrony zdrowia czy jednego przypadkowego lekarza. Jest to afera Koalicji Obywatelskiej w Warszawie – grzmiał Dariusz Figura, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, podczas sesji Rady Warszawy.
Zdaniem Dariusza Figury, dotychczasowe tłumaczenia polityków rządzącej większości to kpina z inteligencji mieszkańców i mediów, a system kontroli mający wyjaśnić skandal w Szpitalu Południowym jest fasadowy i ma służyć zamieceniu sprawy pod dywan.
Przewodniczący klubu KO: Wyrażamy sprzeciw uprzywilejowaniu
– Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakiejkolwiek uprzywilejowania pacjentów w publicznych podmiotach leczniczych ze względu na pełnioną funkcję, przynależność polityczną, znajomości, pozycję społeczną albo jakiekolwiek inne względy pozamedyczne – deklarował szef klubu KO. – W publicznym szpitalu o kolejności i zakresie udzielania świadczeń muszą decydować wyłącznie przesłanki medyczne. Będziemy zabiegać o to, aby podobne stanowisko wyraziła dziś cała Rada Miasta.
– Musimy zapytać, jak możliwe było, że opisane nieprawidłowości mogły występować w szpitalu posiadającym zarząd, dyrekcję i radę nadzorczą? – dociekał mówca. – Kto zatwierdzał grafiki? Kto akceptował faktury? Kto odpowiadał za organizację pracy SOR? Kto powinien był zareagować wcześniej? To nie zamyka sprawy. To dopiero początek wyjaśnień – twierdzi Szostakowski.
Jarosław Szostakowski: W KO nie będzie miejsca dla tych, którzy dawali osłonę
– Dawid Kasprzyk był członkiem Koalicji Obywatelskiej i radnym dzielnicy Ursus wybranym z naszej listy. Gdy tylko sprawa stała się jasna, nasze stanowisko było jednoznaczne: nie może reprezentować Koalicji Obywatelskiej i warszawskiego samorządu. I tak się stało. Musimy jednak zadać sobie również trudniejsze pytanie: czy w tej sprawie ktokolwiek dawał mu polityczną osłonę, przyzwolenie albo nieuzasadnione poczucie wpływu? Nie będziemy dziś udawać, że to pytanie nie istnieje – mówi Jarosław Szostakowski, przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Warszawy. – Jeżeli okaże się, że ktokolwiek z naszego środowiska dawał osłonę takim praktykam, nie ma na to naszej zgody i nie będzie dla takiej osoby miejsca w Koalicji Obywatelskiej – dodał.
Radny PiS: Wiceprezydenci są całkowicie zbędni
Radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Figura z oburzeniem przyjał treść wystąpień Renaty Kaznowskiej oraz Tomasza Menciny, którzy z kartki odczytywali informacje na temat zasad funkcjonowania miejskich podmiotów medycznych. – Mówicie, że będziecie kontrolować sami siebie, że możecie się z niczego nie tłumaczyć. Tego typu wystąpienia, które państwo zaprezentowali – to wystarczy sztuczna inteligencja, żeby odczytać z kartki i zrobić konspekt. Co tym bardziej mnie przekonuje, że wiceprezydenci, o których odwołanie zawnioskowaliśmy, są całkowicie zbędni. Przy tych wystąpieniach było zero konkretów dotyczących tej afery. To była próba zanudzenia wszystkich, czytając konspekty przygotowane przez sztuczną inteligencję – ocenił.
Tomasz Mencina: W Warszawie funkcjonuje ład korporacyjny
– Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że ład korporacyjny w mieście stołecznym Warszawa funkcjonuje, ma formułę systemową, ma formułę samokontroli. Jest także uzupełniany przez liczne kontrole i audyty instytucji zewnętrznych – stwierdził w wystąpieniu wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina.
Renata Kaznowska: Zaufanie jest najważniejszą wartością
– Przypadek jednego lekarza położył się cieniem na wszystkie miejskie szpitale i ochronę zdrowia jako taką. Dlatego cytując za panem prezydentem, ta sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu, bo zaufanie dla całego systemu ochrony zdrowia, zaufanie do kadry medycznej jest absolutnie najważniejszą wartością – mówiła podczas wystąpienia wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.
Rafał Trzaskowski: Nie było saloniku VIP
– Według dotychczasowych ustaleń nie było żadnego formalnego pokoju VIP na SOR w Szpitalu Południowym – oświadczył prezydent Warszawy. Wyjaśnił, że badany lokal to w rzeczywistości pomieszczenie należące do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, do którego dostęp miał dr Kasprzyk. – Z dotychczasowych informacji wynika, że miało być wykorzystywane samowolnie. Był to najprawdopodobniej samowolny mechanizm stworzony poza standardowymi procedurami – dodał.
Co prezydent Warszawy zrobił ws. afery Szpitala Południowego?
Rafał Trzaskowski przedstawił radnym szczegółowy harmonogram działań, jakie podjął natychmiast po pierwszych doniesieniach o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Jak dowodził, reakcja miasta była błyskawiczna i doprowadziła do czystek kadrowych.
Wstępne ustalenia zleconego przez miasto audytu wykazały patologie w ewidencjonowaniu czasu pracy lekarzy, co uniemożliwiało rzetelną weryfikację ich obecności. W efekcie szpital rozwiązał umowę z dr. Kasprzykiem i złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie popełnienia oszustwa. Następnie, w dniach 18 i 19 czerwca, Trzaskowski odwołał cały zarząd oraz radę nadzorczą Szpitala Południowego, a także podjął decyzję o usunięciu polityków z rad nadzorczych wszystkich miejskich spółek medycznych. Nowym zarządem pokieruje doświadczona menedżerka Aneta Domówka-Siębiora.
Rafał Trzaskowski: To musi zostać wyjaśnione do spodu
– Sprawa, o której dzisiaj rozmawiamy, jest niesłychanie poważna, ponieważ padają zarzuty dotyczące spraw fundamentalnych: bezpieczeństwa pacjentów, standardów leczenia i ludzkiego życia. Dlatego chcę powiedzieć bardzo jasno: to musi zostać wyjaśnione do spodu, bez żadnych „ale”, bez zamiatania czegokolwiek pod dywan, bez ochrony kogokolwiek ze względu na funkcje, znajomości czy też polityczne powiązania – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, podczas wystąpienia na sesji Rady Warszawy.
Prezydent Warszawy podkreślił, że obecna sytuacja to bezkompromisowa konfrontacja wersji i procedur, która wywołała głęboki kryzys zaufania do całego systemu ochrony zdrowia. Zapowiedział jednocześnie, że miasto nie cofnie się przed żadnymi krokami, aby dowieść prawdy.
– Jeżeli te zarzuty się potwierdzą, osoby odpowiedzialne, wszystkie osoby odpowiedzialne muszą ponieść konsekwencje – mówił. – Jeżeli okażą się nieprawdziwe, konsekwencje powinni ponieść także ci, którzy je formułują. Bo w takiej sprawie nie ma miejsca ani na bezkarność, ani na rzucanie oskarżeń, które mogą zniszczyć zaufanie pacjentów do szpitala.
Wnioski o dymisje wprowadzone do porządku obrad
Rada Warszawy zagłosowała za wprowadzeniem do porządku obrad wniosków dotyczących wezwania zastępców prezydenta Warszawy do złożenia dymisji.
Próba odwołania przewodniczącej Rady m.st. Warszawy. Ewa Malinowska-Grupińska: Nigdy nie byłam w saloniku VIP
Klub PiS zawnioskował o odwołanie przewodniczącej Rady m.st. Warszawy Ewy Malinowskiej-Grupińskiej. – Z doniesień medialnych dowiedzieliśmy się, że pani przewodnicząca była beneficjentem saloniku VIP-owskiego w Szpitalu Południowym – mówił radny Piotr Szyszko. Ale dajemy pani przewodniczącej szansę. Jeżeli na tej sali publicznie zdementuje informację, że była beneficjentem tego saloniku, ja zobowiązuję się do tego, że wycofam ten wniosek – kontynuował. Ewa Malinowska-Grupińska oświadczyła w odpowiedzi, że nigdy nie była w saloniku VIP w Szpitalu Południowym, a o jego istnieniu dowiedziała się z doniesień prasowych.
Radni Prawa i Sprawiedliwości wnioskują o odwołanie wiceprezydentów
Złożono wnioski o dołączenie do porządku obrad stanowisk wzywających do złożenia dymisji przez zastępców Rafała Trzaskowskiego: Tomasza Menciny, Renaty Kaznowskiej oraz Aldony Machnowskiej-Góry.
Rozpoczęła się XXXVII sesja Rady m.st. Warszawy
Po sesji asbsolaturyjnej prezydent Rafał Trzaskowski udzieli informacji o wynikach kontroli w Warszawskim Szpitalu Południowym, w tym o okolicznościach zatrudnienia polityka Koalicji Obywatelskiej pełniącego mandat radnego dzielnicy Ursus na stanowisku koordynatora SOR.
Donald Tusk o sytuacji w Szpitalu Południowym: Nie będzie litości
Podczas konferencji prasowej Donald Tusk zapewnił, że od początku traktuje sprawę bardzo poważnie. – Nie mam żadnych wątpliwości od pierwszych dni, gdy ta sprawa nabrała charakteru publicznego, że będziemy tę sprawę wyjaśniali. Prokuratura już działa, jestem w stałym kontakcie z ministrem Żurkiem. Zobowiązałem go do osobistej pieczy nad tymi sprawami – powiedział premier.
Dziś odbędzie się też nadzwyczajna sesja rady dzielnicy Ursynów
Sesję zwołano w związku z sytuacją w Szpitalu Południowym.
Jak wygląda układ sił w radzie Warszawy?
Rada Warszawy liczy 60 radnych. Bezwzględną większością w niej dysponuje KO (przewodniczącym klubu radnych KO w Warszawie jest Jarosław Szostakowski). Opozycyjny klub radnych PiS liczy 14 radnych, którym przewodniczy Dariusz Figura. Klub Lewica, Miasto Jest Nasze, Wspólne Jutro liczy ośmioro radnych – trzy radne są z Lewicy, troje z MJN i dwie radne z Wspólne Jutro (przewodniczącą klubu jest Agata Diduszko-Zyglewska). W radzie jest też dwóch posłów niezrzeszonych, z czego jeden należy do Konfederacji.
Nowa Lewica zagłosuje przeciw absolutorium dla Rafała Trzaskowskiego
Zarząd stołecznej Nowej Lewicy, koalicjanta KO w skali ogólnopolskiej, podjął decyzję o głosowaniu przeciw udzieleniu absolutorium Trzaskowskiemu. Nowa Lewica ma w Warszawie troje radnych.
Na radzie Warszawy o sytuacji w Szpitalu Południowym
W czasie obydwu sesji radni wysłuchają informacji prezydenta Warszawy na temat sytuacji w Szpitalu Południowym. Na absolutoryjnej wysłuchają także raportu o stanie miasta oraz sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2025, które przedstawi prezydent miasta.