...
Dom SportOto nowy trener Igi Świątek? Woźniacki rozwiewa wszystkie wątpliwości

Oto nowy trener Igi Świątek? Woźniacki rozwiewa wszystkie wątpliwości

przez admin

– Miło mi, że ktoś sieje taki ferment – odpowiada Piotr Woźniacki, gdy pytamy o plotkę, że to on będzie nowym trenerem Igi Świątek. Plotka rosła jak śnieżka, która przeistacza się w lawinę. Zwłaszcza po tym, jak Świątek ogłosiła w poniedziałek, że żegna się z trenerem Wimem Fissettem.

Iga Świątek ogłosiła w swoich mediach społecznościowych, że kończy współpracę z Wimem Fissettem.

Belgijski szkoleniowiec prowadził polską tenisistkę od października 2024 r. Przez prawie półtora roku wspólnie wygrali m.in. wielkoszlemowy Wimbledon. Ale ostatnio Świątek osiągała słabsze wyniki. Kilka dni temu pożegnała się z turniejem WTA 1000 w Miami już po pierwszym meczu – przegrała z Magdą Linette.

Ci, którzy oglądali ostatnie mecze Świątek, widzieli, że bardzo nerwowo było między nią a sztabem. Od kilku dni w mediach społecznościowych, ale i w zagranicznych serwisach dotyczących tenisa powtarzana była plotka, że Fissette straci stanowisko, a nowym trenerem Świątek zostanie Piotr Woźniacki. Teraz, gdy Fissette faktycznie został zwolniony, zadzwoniliśmy do Woźniackiego.

Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

Łukasz Jachimiak: Panie Piotrze, chcę panu zadać jedno pytanie i wiem, że pan wie, jakie.

Piotr Woźniacki: Ha, ha, ha! Da pan spokój! Miło mi, że ktoś sieje taki ferment, nie powiem. Ale nie, nie – ja na pewno nie będę nowym trenerem Igi Świątek.

Powiem tak: ogromnie bym się zdziwił, gdyby pan nim został, ale ustalmy czy ta plotka kolportowana w mediach zagranicznych i społecznościowych wzięła się na przykład z tego, że ktoś z obozu Igi do pana zadzwonił i sondował możliwość zatrudnienia pana?

– Absolutnie nic takiego nie miało miejsca. Mówię: miło być łączonym z taką pracą, ale ludzie, którzy trochę mnie znają, wiedzą, że wrócić mógłbym tylko jako trener mojej córki. Jestem oddany Karolinie i generalnie naszej rodzinie. Nie ma takich pieniędzy i takiego wyzwania, które by to mogło zmienić.

Co by im pan teraz doradził?

– Żeby nie szukali daleko, bo pod ręką mają najlepszą opcję. Jest nią Dawid Celt. Pewnie zaraz ktoś powie „Co? A kogo on prowadził?”. A to nie ma znaczenia. Ważne, że zna Igę, że umie się z nią komunikować, że oboje myślą po polsku. No i to jest ambitny facet, i naprawdę dobrze rokujący trener. Czuję, że to by wypaliło. 

Zobacz inne