...
Dom GospodarkaGen. Grynkewich przedstawił teorię zwycięstwa. NATO zatrzyma atak lądowy przeciwnika

Gen. Grynkewich przedstawił teorię zwycięstwa. NATO zatrzyma atak lądowy przeciwnika

przez admin

Najpierw powstrzymanie ataku lądowego, potem zniszczenie zaplecza logistycznego i ośrodków dowodzenia – najważniejszy wojskowy NATO w Europie wyjaśnił w Warszawie teorię zwycięstwa

Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google

Gen. Grynkewich przedstawił teorię zwycięstwa. NATO zatrzyma atak lądowy przeciwnika

Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich

Czym jest NATO i dlaczego istnieje? To sojusz defensywny, nie mamy innych zamiarów niż ochrona naszej ludności i terytorium – mówił w poniedziałek gen. Alexus Grynkewich, głównodowodzący sił NATO w Europie (SACEUR) podczas Warsaw Security Forum. – Nie uważam, że konflikt jest nieuchronny i nieunikniony – dodawał.

Później najważniejszy amerykański wojskowy na naszym kontynencie wyjaśniał, że potencjalny atak lądowy zostanie zatrzymany, a siły sojusznicze uzyskają przewagę w powietrzu i na morzu. Z kolei jeśli atak będzie kontynuowany, NATO może zniszczyć zaplecze logistyczne i ośrodki dowodzenia przeciwnika. Gen. Grynkewich podkreślał, że nie NATO nie szuka zwycięstwa strategicznego, czyli że nie zamierza używać broni nuklearnej do eskalacji. Nawet jeśli przeciwnik będzie „machał szabelką”, w domyśle nuklearną.

Zaprezentowanie szerszej publiczności teorii zwycięstwa ma być jasnym sygnałem politycznym, że NATO jest w stanie powstrzymać każdy atak konwencjonalny na swoje terytorium i, co kluczowe, ma także wolę polityczną i zasoby, by to zrobić. – NATO nie szuka wojny. My jesteśmy po to by zachować pokój – powtarzał Grynkewich i podkreślał brak wątpliwości, że każdy atak zostanie powstrzymamy i jeśli będzie kontynuowany, to Sojusz zniszczy wojska, które go prowadzą.

Nieoficjalnie wiadomo, że istnieje także 4-stronicowy dokument niejawny, który bardziej precyzuje, jak Sojusz będzie reagował na działania Rosji.

Oprócz jasnego przekazu do Rosji, warto też zwrócić uwagę na słowa o nieszukanie zwycięstwa strategicznego. Jak to interpretować? – To jest teoria zwycięstwa w odstraszaniu i jednocześnie jasny sygnał, że USA chcą dla siebie zachować możliwość potencjalnej eskalacji nuklearnej i obawiają się tego, że któryś z sojuszników mógłby zacząć tego rodzaju komunikację strategiczną na własną rękę – mówi „Rz” jeden z oficerów Wojska Polskiego.

NATO 3.0. USA nie wycofują się z parasola nuklearnego

Ten jasny, polityczny przekaz amerykański generał wyartykułował w momencie, gdy Sojusz Północnoatlantycki przechodzi ważną zmianę. USA wprost komunikują, że zmniejszą swoje zaangażowanie konwencjonalne w Europie i że to właśnie europejscy sojusznicy będą musieli teraz przejąć większą rolę w odstraszaniu konwencjonalnym. W nowym NATO amerykański parasol nuklearny ma wciąż obejmować wszystkich członków i z tego Waszyngton się nie wycofuje.

Niemniej jednak w najbliższych latach problematyczne może być zachowanie spójności Sojuszu. Z jednej strony Rosjanie będą dalej atakować kraje członkowskie tuż poniżej, bądź na progu wojny. W takie działania wpisują się m.in. podpalenia zakładów zbrojeniowych czy sabotaże na lotniskach czy kolejach. W końcu brak odpowiedzi NATO albo kłótnia państw członkowskich, jak to odpowiedź ma wyglądać, może doprowadzić do kwestionowania artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego. A to właśnie na tym zależy Moskwie.

Z drugiej strony rosnąca pozycja Niemiec, które na zbrojenia wydają coraz więcej – i nominalnie jest to zdecydowanie więcej niż Francja czy Wielka Brytania – może tworzyć naturalną pokusę, by to właśnie Berlin zastąpił Waszyngton jako lider NATO w Europie, do czego też w pewien sposób namawiają Amerykanie. Problem w tym, że wspominane państwa, a także Polska, mogą mieć zupełnie inne zdanie w tym obszarze i to może dodatkowo obniżyć spójność Sojuszu. 

Zobacz inne