W ostatnich dniach minęła 96. rocznica premiery polskiego filmu niemego pt. Gwiaździsta Eskadra. Najdroższa przedwojenna polska produkcja nie tylko ukazywała wspaniały okres walk o suwerenność i wolność Polski, lecz poprzez uczestników tych wydarzeń i historię samego filmu wpisała się na stałe w dzieje naszej Ojczyzny.
Film Gwiaździsta Eskadra był wyreżyserowany przez Leonarda Buczkowskiego. Sam reżyser był uczestnikiem walk o odzyskanie przez Polskę niepodległości w szeregach 2. Pułku lotniczego w Krakowie. On również po wojnie był twórcą pierwszego powojennego filmu pt. Zakazane piosenki.
Polska przedwojenna superprodukcja przedstawiała historię grupy amerykańskich pilotów, którzy w latach 1918-1920 walczyli w polskich szeregach o wolność Polski. Film zawierał wątek miłosny odwołujący się do prawdziwej historii amerykańskiego pilota Merina C.Coopera walczącego w szeregach eskadry kościuszkowskiej. Warto w tym miejscu podkreślić, że amerykański pilot był potomkiem pułkownika Johna Coopera, który walczył u boku polsko-amerykańskiego bohatera generała Kazimierza Pułaskiego.
Po powrocie do USA rozpoczął karierę filmową. Był współreżyserem megahitu King Kong z 1933 roku, a za swój całokształt twórczy otrzymał 1952 roku Oskara.
W trakcie kręcenia scen batalistycznych do filmu Gwieździsta Eskadra doszło do śmiertelnego wypadku pilotów z poznańskiej eskadry. Na wysokości około 800 metrów por. Eugeniusz Wyrwicki uderzył podwoziem w prawe górne skrzydło samolotu Potez XV pilotowanego przez por. pil. Jana Bilskiego. W wyniku kolizji, zginął por. pil. Jan Bilski i towarzyszący mu obserwator ppor. Feliks Szczęsny Lipiński. Sam porucznik Wyrwicki przeżył. W późniejszych latach jako wybitny pilot myśliwski kontynuował karierę wojskową.
W 1939 roku został szefem Sztabu Brygady Pościgowej. Był jednym z twórców systemu wczesnego ostrzegania – pierwszego jakiego użyto na świecie – dla Brygady Pościgowej umożliwiającego naprowadzanie na niemieckie samoloty dokonujące ataków na Warszawę. W czasie kampanii polskiej wykazał się wielokrotnie odwagą. M.in. dostarczając mapy sztabowe dla okrążonych oddziałów Armii Poznań i Pomorze.
17 września przeleciał z okolic Buczacza do Warszawy, a następnie wykonywał loty łącznikowe pomiędzy Warszawą a Modlinem. W obliczu kapitulacji stolicy, wymontował fotel w jednoosobowym P.11a zabierając na pokład ppłk. Mateusza Iżyckiego i ewakuując się razem z nim na Węgry. Zginął w czasie kampanii francuskiej w 1940 roku.
Obecnie nie możemy cieszyć się z oglądania polskiej superprodukcji. Prawdopodobnie film nie przetrwał do naszych czasów, a wszelkie zachowane kopie zostały wywiezione lub zniszczone przez Sowietów w 1945 roku.
Historia tego filmu ukazuje jak zagmatwane, tragiczne, a jednocześnie przepełnione bohaterstwem są polskie dzieje. Warto przy takich rocznicach jak premiera tego filmu zatrzymać się i pochylić nad osobami, które w ówczesnych realiach, wykorzystując raczkujący przemysł filmowy, widzieli w nim szansę na reklamę Polski w świecie, robiąc to w sposób spektakularny.