Krzysztof Żochowski, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego i dyrektor SP ZOZ w Garwolinie, zrezygnował z członkostwa w PiS.
Krzysztof Żochowski opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformował o opuszczeniu szeregów Prawa i Sprawiedliwości. „Po wielu latach wspólnego działania nadszedł moment, w którym moje dalsze uczestnictwo w partii PiS przestało być możliwe. Moja rezygnacja to decyzja poprzedzona długą refleksją. Aktualnie, po dokonanym rozpadzie, nie ma już PiS-u, do którego wstępowałem i w którego szeregach już czwartą kadencję pełnię zaszczytną funkcję radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego” – przekazał.
Dalej wskazał dwa główne powody, które miały wpłynąć na jego decyzję. Zaznaczył, że chodzi zarówno o sytuację w lokalnych strukturach partii, jak i kondycję ugrupowania na poziomie ogólnopolskim.
Skrytykował działania posła Grzegorza Woźniaka przy układaniu list wyborczych do Rady Powiatu Garwolińskiego przed ostatnimi wyborami, a także sposób sprawowania władzy w powiecie garwolińskim przez starostę Iwonę Kurowską.
„Moje protesty w tych kwestiach nie znalazły skutecznego odzewu wśród władz partyjnych. W żadnym wypadku nie chciałbym, aby to co dzieje się w moim rodzinnym powiecie stało się standardem ogólnokrajowym. Partia PiS, która nie potrafi poradzić sobie z niedopuszczalnymi działaniami swoich funkcjonariuszy traci legitymację do aspirowania o władzę w ojczyźnie” – stwierdził.
„Wypalenie programowe partii”
„Aspekt ogólny to nasilające się wypalenie programowe partii, brak realnych odpowiedzi na wyzwania, które niesie współczesna rzeczywistość, a nade wszystko atmosfera gorszących sporów i potępieńczych swarów, które nie dają rękojmi wspólnego, skutecznego działania dla dobra kraju” – oznajmił Krzysztof Żochowski.
Polityk zapowiedział, że dalej będzie wspierał „wszystkie dobre inicjatywy” PiS, które „służą ojczyźnie małej i wielkiej”. „Jednocześnie nie będę ograniczony w krytycznej dyskusji nad przyszłością, a w mojej ocenie niektóre z pomysłów aktualnie prezentowanych przez PiS są po prostu szkodliwe” – zaznaczył.