Rozmawiamy o sposobach dyskryminacji mężczyzn. Mimo narracji o męskiej supremacji podskórnie dzieje się proces dyskryminowania mężczyzn. Z Jakubem Chabikiem rozmawiamy o prawnych i groźniejszych – nielegalnych – poziomach dyskryminacji mężczyzn. W narracji rządzi agresywny feminizm, który oddziałuje już nawet na sferę regulacyjną, co dopiero na stereotypy, które wcześniej czy później „przeciekają” do kultury i prawa. Wymieniamy te obszary. Dlaczego w reklamach mężczyzna ma być zawsze nierozgarnięty, bezradny bez pomocy świadomej opoki rodziny – żony i naśmiewających się z tatusia dzieci? Mówimy o praktycznych rezultatach tzw. „dyskryminacji pozytywnej”, lewackiego potwora polegającego na tym, że aby zrównać upośledzone grupy, tę – arbitralnie uznaną za dominującą – poniża się kulturowo, narracyjnie i prawnie. Okazuje się, że mężczyźni samoorganizują się w obronie swoich praw.
Mężczyźni jako największa uciśniona grupa?
1
poprzedni artykuł