SIŁĄ RZECZY Co było najbardziej niebezpieczne w zasygnalizowanym najpierw przez prof. Grzegorza Kołodkę, a potem oficjalnie zgłoszonym przez szefa NBP, prof. Adama Glapińskiego, w obecności prezydenta Karola Nawrockiego, pomyśle znanym pod nazwą „SAFE proc.”?
Otóż najbardziej niebezpieczne, najgroźniejsze było w tym wskazanie wszelkim politycznym populistom w Polsce – a tych przecież u nas „milion” – że w naszym banku centralnym, w NBP, „leży” jakiś skarb. „Leży” i „się marnuje”, bo przecież jeśli „leży”, to „się marnuje”, a można byłoby – a nawet trzeba, i to koniecznie – go wykorzystać, „z pożytkiem dla społeczeństwa”, które – wiadomo, wiadomo – „ma już po dziurki w nosie wyrzeczeń” i „chce wreszcie zacząć konsumować sukces Polski”.