W przeddzień amerykańsko-irańskich negocjacji pokojowych, ceny ropy naftowej wciąż utrzymywały się na poziomie nieco niższym od 100 dol. za baryłkę. Inwestorów niepokoiły m.in. ataki na saudyjskie instalacje naftowe.
Transport ropy sparaliżowany. Setki tankowców czekają na sygnał
Za 1 baryłkę ropy gatunku WTI płacono w piątek rano 98,5 dol., a za baryłkę surowca gatunku Brent prawie 97 dol. Ich ceny wzrosły o niemal 1 proc. w porównaniu z czwartkiem. Inwestorów niepokoił brak postępów w znoszeniu blokady Cieśniny Ormuz oraz spadek saudyjskiej produkcji naftowej, spowodowany czwartkowymi irańskimi atakami. Nadzieję dawały za to zaplanowane na sobotę irańsko-amerykańskie rozmowy pokojowe w Pakistanie.
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł w czwartek wieczorem Iran, by „natychmiast przestał” pobierać opłaty od tankowców za tranzyt przez Cieśninę Ormuz. „Iran bardzo słabo – niektórzy powiedzieliby niehonorowo – radzi sobie z przepuszczaniem ropy przez Cieśninę Ormuz” – napisał Trump w poście na Truth Social. Główny doradca ekonomiczny Trumpa, Kevin Hassett, powiedział natomiast, że przepuszczenie nawet jednego tankowca z ropą przez cieśninę dałoby „ogromny kawałek tego, czego brakuje”.
We wtorek Stany Zjednoczone osiągnęły z Iranem dwutygodniowe porozumienie o zawieszeniu broni w zamian za to, że Teheran pozwoli statkom na tranzyt przez cieśninę. Szef państwowej spółki naftowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich powiedział w czwartek, że droga wodna pozostaje w dużej mierze zamknięta dla żeglugi.
O ile zmniejszyła się produkcja ropy w Arabii Saudyjskiej?
Irańskie ataki na infrastrukturę energetyczną Arabii Saudyjskiej poważnie uderzyły w zdolności produkcyjne tego kraju. Zmniejszyły one zdolność wydobycia ropy o około 600 tys. baryłek dziennie i ograniczyły przepływ przez rurociąg Wschód–Zachód o około 700 tys. baryłek dziennie – podała saudyjska agencja prasowa, powołując się na źródło w tamtejszym Ministerstwie Energii. Irańskie uderzenia trafiły m.in. w stację pomp na rurociągu Wschód–Zachód. Rurociąg transportuje ropę z zakładów przetwórczych położonych w pobliżu Zatoki Perskiej do terminalu eksportowego nad Morzem Czerwonym w Yanbu. Rijad w dużym stopniu polegał na tym rurociągu jako głównej drodze eksportowej podczas konfliktu.
Jakie są perspektywy dla dostaw ropy z Bliskiego Wschodu?
Ponad 400 tankowców załadowanych ropą oraz dziesiątki gazowców (LNG i LPG) pozostają zakotwiczone poza Zatoką, oczekując sygnału do przepłynięcia – wynika z danych platformy śledzącej statki MarineTraffic, która korzysta z systemu AIS. Rzeczywisty tranzyt może być wyższy niż wskazują dane, ponieważ wiele tankowców wyłącza transpondery, aby uniknąć namierzenia przez Iran, ale i tak pozostają one na ułamku poziomów sprzed wojny. Warunki tranzytu, ustalenia dotyczące opłat i ramy prawne przejścia pozostają nieokreślone, co odstrasza armatorów od korzystania z tej drogi wodnej – ocenia firma badawcza Windward specjalizująca się w kwestiach morskich. „Nie jest jasne, czy Iran utrzyma kontrolę nad Ormuz podczas rozmów, ale wszystkie znaki wskazują na to, że Islamska Republika nie zamierza zrezygnować ze swojej dźwigni w trakcie dwutygodniowego okresu” – napisali analitycy spółki Windward.
Ponieważ import ropy z Zatoki spadł poniżej 2 mln baryłek dziennie, a czasy rejsów wydłużyły się do kilku tygodni, analitycy Goldman Sachs stwierdzili, że nabywcy mogą musieć polegać na zapasach i alternatywnych dostawach przez co najmniej kolejny miesiąc – nawet przy wyższych cenach paliw, które zaczynają już tłumić popyt. Iran jasno dał do zrozumienia, że statki muszą uzyskać jego zgodę na przepłynięcie przez cieśninę – powiedział Sultan Ahmed Al Jaber, dyrektor generalny Abu Dhabi National Oil Co. „Ta chwila wymaga jasności” – napisał Al Jaber w poście w mediach społecznościowych. „Więc bądźmy precyzyjni: Cieśnina Ormuz nie jest otwarta. Dostęp jest ograniczany, warunkowany i kontrolowany”.