...
Dom PolitykaDlaczego o aferze pedofilii nie było głośno przed wyborami w 2023 r.? Radio Wnet: W tle skandaliczne zaniechania prokuratora

Dlaczego o aferze pedofilii nie było głośno przed wyborami w 2023 r.? Radio Wnet: W tle skandaliczne zaniechania prokuratora

przez admin

Skoro b. działaczka Platformy Obywatelskiej Kamila L. usłyszała zarzuty w czerwcu 2023 roku, to dlaczego ta sprawa nie ujrzała światła dziennego w czasie kampanii wyborczej? „Powód jest zaskakujący: ani Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, ani Prokuratura Krajowa, ani Prokuratura Regionalna we Wrocławiu nie wiedzieli o szczegółach tego postępowania! Nie poinformował ich o tym Wiesław Dworczak, prokurator prowadzący sprawę, który równocześnie był szefem Prokuratury Okręgowej w Świdnicy” – czytamy na portalu Radia Wnet. Warto podkreślić, że obowiązek informowania o tak poważnych sprawach jest zapisany w prawie. Dlaczego zatem prok. Dworczak miał tego nie zrobić?

O kłodzkiej aferze pedofilsko-zoofilskiej, w którą zamieszana jest była działaczka Platformy Obywatelskiej, skazana nieprawomocnie Kamila L., huczy już cała Polska. Według informacji Radia Wnet tę sprawę pedofilsko-zoofilską z Kłodzka przejął kilka lat temu z prokuratury rejonowej do osobistego prowadzenia Prokurator Okręgowy w Świdnicy Wiesław Dworczak. Takie sytuacje prawie nigdy się nie zdarzają.

Dowiadujemy się także, że prok. Wiesław Dworczak miał mówić swoim współpracownikom, że obawia się o przyszłość zawodową swojej żony, która pracowała w jednej z kłodzkich szkół. Z tego powodu miał nie reagować (a był na początku 2024 roku jeszcze szefem Stowarzyszenia „Ad Vocem”) na bezprawne przejęcie Prokuratury Krajowej.

W rozmowach prywatnych z prokuratorami Ad Vocem Dworczak zasłania się bowiem sytuacją zawodową… jego żony. Ta była wówczas wicedyrektorem jednej ze szkół podstawowych w Kłodzku. Prokurator miał się obawiać, że jeżeli zacznie napadać na „bodnarowców”, to samorządowe ramię PO zemści się na jego żonie. Postawa ta wzbudziła duże rozczarowanie w Ad Vocem i dlatego wkrótce Dworczak zakończył swoją misję na stanowisku prezesa

— pisze w artykule Jakub Pilarek.

Czytaj także

  • Afera pedofilska w PO? Stankiewicz nie chciał o tym rozmawiać, bo było za wcześnie. Ale gdy dot. to Jana Pawła II, to taki wrażliwy nie był

A gdyby się dostała do opinii publicznej?

Bezpośrednim przełożonym Dworczaka był Prokurator Regionalny we Wrocławiu Krzysztof Sierak (dziś bezprawnie usunięty poza PK).

Rozmawiamy z prokuratorem Krzysztofem Sierakiem, który zdecydowanie mówi, że o sprawie dowiedział się z mediów, w 2026 roku. (…) Podobne stanowisko przekazał nam Prokurator Krajowy Dariusz Barski. Zatajenie przed nim wiedzy o sprawie nazywa skandalem. Co oczywiste, skoro o szczegółach postępowania nie wiedzą prokuratorzy z samej „góry”, nie wiedział o niej także Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro

— czytamy w artykule.

Dalej następują fakty, które jeżą włosy na głowie. Otóż Dworczak (lub ewentualnie prokurator, który razem z nim jako głównym referentem-szefem jednostki prowadził sprawę w ramach zespołu) stawia Kamili L. zarzut z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, za którym kryją się praktyki zoofilskie. Mamy więc do czynienia z przestępstwem przemocowo-seksualnym, a na poziomie zdrowia psychicznego, ze zboczeniem. (…) Pomimo szokującego zachowania podejrzanej Wiesław Dworczak nie kieruje stosowanego wniosku do sądu rodzinnego o zbadanie sytuacji rodziny! Z niewiadomych przyczyn zakłada, że dzieci są z kobietą bezpieczne. A przecież art. 572 kodeksu postępowania cywilnego nakłada na prokuratora obowiązek zawiadomienia sądu opiekuńczego, gdy znane jest mu zdarzenie uzasadniające wszczęcie postępowania z urzędu

— pisze red. Pilarek. Brak takiego wniosku powoduje, że sprawa nie wychodzi na światło dzienne w 2023 r. Nie jest zatem znana w czasie kampanii wyborczej.

Okazuje się zatem, że dopiero po około 10 miesiącach prokuratura raczyła powiadomić o sprawie sąd rodzinny! Takie działanie może być oceniane przez pryzmat art. 231 kodeksu karnego, a konkretnie niedopełnienia obowiązków

— czytamy na poratlu Raia Wnet.

Nie przesądzając o intencjach prokuratora, można powiedzieć, że jego sposób działania sprawił, że sprawa ta nie przedostała się do opinii publicznej. A gdyby się dostała, mogłaby wpłynąć na wynik wyborów. Stwierdzamy tu fakt, bez dokonywania oceny różnych sposobów rozgrywania takich tematów w świecie polityki

— ocenia Radio Wnet.

Czytaj także

  • Nowa afera pedofilska w PO! „Majtkowy” przez lata molestował dzieci. Wstrząsający reportaż o skandalu niebawem w TV wPolsce24

Robert Knap/Radio Wnet

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Subskrybuj Oglądaj wPolsce24 Wesprzyj nas

Zobacz inne